Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | 200 | |
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- W piękne słoneczne popołudnie ostatniej soboty kwietnia rozegrano spotkanie 25. kolejki IV ligi wielkopolskiej południowej. Na stadionie w Kole spotkały się miejscowa Olimpia, zajmująca 10. miejsce w tabeli - oraz wicelider rozgrywek Płomyk Koźminiec. Kolski zespół w ostatnich czterech spotkaniach nie przegrywał, więc kibice liczyli na to, że także dziś sprawi niespodziankę i zabierze punkty drużynie walczącej o awans na boiska III-ligowe. Na trybunach zasiadło niewiele ponad 200 kibiców. Odnotowano także kilku fanów z Koźmińca. Pierwszy raz od kilku spotkań, w kadrze meczowej znalazł się, wracający po kontuzji, Tomasz Mikusik. Skład Olimpii zasadniczo nie różnił się od tego z poprzednich spotkań. Mecz zaczął się pomyślnie dla gospodarzy. W 6. minucie pierwszą bramkę zdobył Piotr Marańda, po podaniu piłki od Przemysława Pawlaka. Dwie minuty później mogło być już 2-0, jednak tym razem Hubert Powietrzyński głową posłał futbolówkę obok słupka. W 11. minucie Robert Lenart minimalnie przestrzelił. Po pierwszym kwadransie gra się wyrównała. W 24. minucie, po zamieszaniu w polu karnym Olimpii, piłkę do pustej bramki skierował Kamil Majewski. Wynik pierwszej połowy ustalony został w 42. minucie. Wówczas to piłka rozgrywana w "szesnastce" gospodarzy trafiła pod nogi Dawida Guźniczaka, który pewnym strzałem umieścił ją w siatce. Do przerwy Płomyk prowadził 2-1. Na początku drugiej połowy na boisku pojawił się Mariusz Nieznalski. Popularny "Anelka" zastąpił Piotra Marańda, który w trakcie gry doznał urazu i został odwieziony do szpitala. W 48. minucie meczu, świeżo wprowadzony na boisko Nieznalski doprowadził do wyrównania wyniku, pokonując bramkarza Płomyka, po zamieszaniu w polu karnym. W 52. minucie, po podaniu od Roberta Lenarta, wprost w bramkarza strzelił Jarosław Kawka. Dziesięć minut później grający prezes Olimpii opuścił boisko, a za niego wszedł Tomasz Mikusik. W 66. minucie żółtą kartką za faul w środkowej strefie boiska ukarany został Bartosz Kotkowski. W 68. minucie Maciej Banaszak posłał piłkę w ręce bramkarza gości. W drugiej połowie na boisku pojawili się jeszcze młodzi zawodnicy Michał Rutkowski i Piotr Krzyżanowski. Pierwszy z nich, w 72. minucie, strzelił groźnie po ziemi, ale golkiper zdołał złapać piłkę w ręce. W 74. minucie niewykorzystane sytuacje Olimpii zemściły się. Po stracie piłki w środku pola i minięciu kolskich obrońców, Dawid Cieślak przelobował Roberta Sulińskiego i ustalił wynik spotkania. W 80. minucie Mikusik głową posłał piłkę obok bramki. Tuż przed końcem spotkania żółty kartonik obejrzał kapitan kolskiego zespołu Sylwester Śliga. W 91. minucie po faulu na Mikusiku, rzut wolny wykonywał Maciej Banaszak, piłka poleciała jednak obok słupka. Mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla Płomyka Koźminiec.
Wielka szkoda, że kolscy piłkarze nie wykorzystali tak wielu groźnych akcji. Goście, przez 90 minut, oddali zaledwie 3 celne strzały na bramkę Roberta Sulińskiego i każdy zakończył się dla nich golem. Płomyk w dalszym ciągu posiada realne szanse na mistrzostwo IV ligi - do lidera traci bowiem zaledwie 4 punkty. Sytuacja Olimpii coraz bardziej się komplikuje - rywale z wyższych miejsc uciekają, a zespoły z miejsc spadkowych i barażowych niebezpiecznie się zbliżają. Miejmy nadzieję, że w następnych spotkaniach Olimpia zdobędzie komplet punktów i zdoła utrzymać się w gronie czwartoligowców. Następny mecz rozgerany zostanie 3 maja, na wyjeździe, z Krobianką Krobia.
źródło: http://www.olimpiakolo.4.pl/ - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/www.olimpiakolo.4.pl/
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
