Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | Mateusz Kubiak (63’ za zagranie ręką) | |
- Zremisowali wygrany mecz
Stratą dwóch cennych oczek, można nazwać remis koźmińskiego Białego Orła, który w niedzielę podejmował drużynę Victorii Ostrzeszów. Zawodnicy Dariusza Maciejewskiego prowadzili z rywalami już 2:0, lecz od momentu wykluczenia z gry Mateusza Kubiaka, przyjezdni nadawali ton grze konsekwentnie dążyli do odrobienia strat – co im się zresztą powiodło.
Pierwsza część spotkania nie była wielkim widowiskiem. Więcej z gry mieli gospodarze, ale liczba stwarzanych przez nich klarownych okazji strzeleckich nie była powalająca. Victoria broniła się dzielnie do 37 minuty spotkania, kiedy to koźminianie wreszcie uradowali swoich sympatyków. Po szybkim przeniesieniu ciężaru gry na lewą flankę, defensorom przyjezdnych urwał się Robert Nowakowski. Kazek błyskawicznie złamał akcję w kierunku środka pola i po chwili miał przed sobą jedynie bramkarza Tomasza Roszyka, którego pokonał bez najmniejszych problemów. Była to w zasadzie jedyna w pierwszej połowie godna odnotowania akcja.
Kilka minut po rozpoczęciu gry w drugiej odsłonie Orły podwyższyły swoje prowadzenie, a autorem gola był Mateusz Kubiak. Pierwsze uderzenie rosłego stopera odbił w górę Roszyk, lecz przy dobitce główką nie miał już wiele do powiedzenia. Wydawało się więc, że kontrolujący poczynania na murawie miejscowi mają dość bezpieczne prowadzenie, które powinno zapewnić im sięgnięcie po pełną pulę. Nic z tych rzeczy. Dziesięć minut po zdobyciu bramki, Kubiak wyleciał z boiska za niefortunne zagranie ręką. Z racji tego, że miało to miejsce w szesnastce Michała Grzelaka, arbiter wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem był mający na swym koncie występy w barwach Kolejorza, grający trener gości, Waldemar Przysiuda.
Następstwem wykluczenia z gry Kubiaka oraz zdobycia przez gości kontaktowego trafienia, była zmiana obrazu gry. Goście uwierzyli, iż mogą pokusić się co najmniej o remis i już w 72 minucie spotkania za sprawą Bartosza Pawlaczyka, odrobili straty. Im bliżej końca spotkania, przewaga Victorii byłą coraz wyraźniejsza, lecz Grzelak rozgrywał kolejny dobry mecz i nie przepuścił już żadnego z dwóch groźnych strzałów przeciwników. - Autor / Źródło: Daniel Borski
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
