Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Na murawie w Pudliszkach, gdzie swoje mecze rozgrywa Ardi Krobianka Krobia wygrał zespół lepszy piłkarsko oraz mocniejszy fizycznie. Po dwóch seriach spotkań Biały Orzeł Koźmin ma na swoim koncie komplet punktów.
Pierwsza odsłona niedzielnego meczu nie była jednak najlepsza w wykonaniu koźminian. Przyznał to zresztą po spotkaniu trener Dariusz Maciejewski. – W początkowych trzech kwadransach mieliśmy co prawda 2-3 okazje strzeleckie, ale nie brakowało również błędów taktycznych. Rywale mają wysoki zespół, a my zbyt często próbowaliśmy grać długimi podaniami. Na szczęście w drugiej połowie zagraliśmy tak, jak planowaliśmy.
Na przestrzeni całego spotkania miejscowi nie wypracowali sobie ani jednej stuprocentowej okazji bramkowej. Wiele pracy nie miał więc Jarosław Reyer, który najczęściej wykazywał się łapiąc dośrodkowania z bocznych sektorów boiska. Orzełki powinny prowadzić jeszcze przed przerwą, ale w dwóch sytuacjach po rzutach rożnych precyzji zabrakło Wojciechowi Falentinowi.
W drugiej części gry dominacja koźminian nie podlegała dyskusji. Gospodarze jedynie do 60 minuty dotrzymywali kroku szybszym i lepszym technicznie rywalom. Końcowe pół godziny to kilka bardzo groźnych ataków gości, którzy jednak nie mogli sforsować defensywy Krobianki. Gdy w 70 minucie gry Damian Skrzypczak wkręcił w ziemię dwójkę rywali, a drogę do bramki utorowali mu odciągający obrońców Janusz Maryniak i Falentin, zdawało się, że bramka dla przyjezdnych jest nieunikniona. Niestety, Skrzypczak nie poradził sobie w pojedynku jeden na jeden z rozpaczliwie interweniującym bramkarzem gospodarzy. – Wówczas pomyślałem sobie, że skoro nie wykorzystujemy takich okazji, gola w tym meczu nie zdobędziemy – mówił Maciejewski. Na szczęście szkoleniowiec koźminian był w błędzie. Krótko po wejściu na boisko dał o sobie znać Mateusz Lis. Na mocny strzał z 20 metrów zdecydował się Skrzypczak. Golkiper przeciwników wypluł piłkę przed siebie, a Lis efektownym szczupakiem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem arbitra Biały Orzeł przeprowadził jeszcze jeden bramkowy atak. W szybkim kontrataku wziął udział inny ze zmienników Rafał Majchrzak, który posłał do boju rozpędzonego Skrzypczaka. Z pierwszy strzałem tego ostatniego poradził sobie bramkarz z Krobii, ale wskutek dobitki popularnego Skrzypy był już bezradny i mecz zakończył się dwubramkową wygraną gości.
- Od rywali wyglądaliśmy znacznie lepiej fizycznie – oceniał występ drużyny Maciejewski. – Motoryka oraz wytrzymałość są na dobrym poziomie. Póki co, transfery Wiły, Ziembińskiego czy Nowaka okazują się słusznym ruchem. Na oceny przyjdzie jednak czas po zakończeniu rundy. - Autor / Źródło: Daniel Borski
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
