Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Remis Dąbroczanki z Krobianką to bardziej strata dwóch punktów dla podopiecznych Michała Roszaka niż zdobycie jednego. Jednak i tak nie ma co wybrzydzać bo przed sezonem każdy wziąłby w ciemno siedem punktów w trzech pierwszych meczach.
Świetnie w defensywie
Od pierwszego gwizdka sędziego inicjatywę na boisku przejęła Dąbroczanka i co kilka minut pod bramką Krobianki robiło się groźnie. Bardzo dobra gra całego zespołu w obronie spowodowała, że goście nie byli w stanie zagrozić bramce H. Roszaka. A długie piłki posyłane w stronę Nowackiego nie sprawiały żadnych problemów obronie Dąbroczanki. W inny sposób goście nie byli w stanie przedostać się w pobliże bramki gospodarzy.
Brak skuteczności
Już w 3 minucie powinno być 1:0. Idealną piłkę w polu karnym dostał Szczęsny, jednak zamiast ją przyjmować zdecydował się na strzała głową, a że ten był lekki ani trochę nie zagroził Piotrowskiemu. Kolejną okazję znowu miał „Pika”, tym razem sytuacja była bardzo trudna do oddania strzału i bramkarz Krobianki znowu obronił.
Kolejne dobre okazje w pierwszej połowie zmarnował M. Kaczmarek. Raz przestrzelił w dobrej sytuacji a w drugiej nie zdołał trafić w piłkę po mocnym podaniu od Biernata. Następną szansę miał Szczęsny, ale posłał piłkę obok bramki. Z kolei strzał Matyli z rzutu wolnego był minimalnie niecelny.
Pierwsza bramka Szymona
W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił z tą jednak różnicą, że Krobianka wyprowadziła trzy groźne kontry oddała dwa strzały w światło bramki i zdobyła jednego gola … Ta bramka pewnie nie miałaby dużego wpływu na wynik spotkania gdyby zawodnicy Dąbroczanki trafiali do bramki a nie w Piotrowskiego.
Pięć minut po przerwie w sytuacji sam na sam był M. Kaczmarek, ale trafił w golkipera Krobianki. W 57 minucie zielono-czerwono-niebiescy w końcu trafili do bramki rywali. Piłkę przed polem karnym od Brinka dostał Matuszewski i po jej przyjęciu uderzył bez namysłu. Futbolówka wpadał przy słupku obok bezradnego Piotrowskiego. Było to pierwsze trafienie Szymona w IV lidze.
Zabrakło szczęścia
Dąbroczanka poszła za ciosem, ale kolejnej bramki nie udało się zdobyć Szansę miał Biernat jednak trafił tylko w boczną siatkę, a strzał Chorały z rzutu wolnego znowu był prosto w bramkarza. Krobianka siedem minut po stracie bramki odpowiedziała. Po dośrodkowaniu z prawej strony bramkę zdobył Gronowski. Drugą szansę dla gości miał Miś, ale kapitalną interwencją popisał się H. Roszak, broniąc strzał z bliskiej odległości.
Końcówka meczu to już rozpaczliwa obrona Krobianki, która albo wybijała piłkę daleko od swojej bramki, albo przerywała akcje Dąbroczanki brutalnymi faulami, na własnej skórze przekonali się o tym Chorała oraz Biernat, którzy zostali wycięci równo z trawą. Niestety podopiecznym Michała Roszaka nie udało zdobyć się zwycięskiej bramki.
źródło: http://dabroczanka.prv.pl/ - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://dabroczanka.prv.pl/
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
