JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Świetny prognostyk przed meczem z Zagłębiem!

    Mecz w Kobylinie pomiędzy miejscowym Piastem a Płomykiem Koźminiec miał jednostronny przebieg. Przez pełne 90 minut gry na murawie dominowali gospodarze, którzy po trafieniach Tomasza Kampińskiego i Mariusza Niedbały ograli rywali 3:0. Dla zespołu Marka Nowickiego było to bardzo dobre przetarcie przed środowym meczem z Zagłębiem Lubin w Remes Pucharze Polski.



    W porównaniu z poprzednim spotkaniem, trener Nowicki dokonał w wyjściowym składzie kilku roszad. Na ławce mecz rozpoczęli choćby Jakub Pospiech, Michał Rejek i Marcin Kurzawa. Ich brak – wobec średniej postawy gości – był niezbyt widoczny.
    Pierwszą ciekawą akcję miejscowi zawiązali w 5 minucie gry. Po akcji lewą fanką piłka trafiła na 30 metr do Krzysztofa Kendzi, który bez zastanowienia zagrał ją w prawy narożnik szesnastki. Nieźle opanował podanie Mariusz Niedbała. Prawy kobyliński pomocnik zagrał płasko na 12 skąd na strzał bez przyjęcia zdecydował się Tomasz Kempiński. Uderzenie było jednak bardzo niecelne.
    W 13 minucie meczu kobylinianie egzekwowali rzut wolny z okoli 35. metra. Podczas gdy gracze Płomyka sposobili się do ustawienia muru boiskowym cwaniactwem wykazał się Kendzia, który bez gwizdka zagrał prostopadle do wybiegającego na wolne pole Kampińskiego. Gdy snajper Piasta przyjął piłkę był już sam przed bramkarzem Szymonem Dutkiewiczem. Młody golkiper gości rzucił się co prawda w kierunku Kempesa, lecz ten sprytnym i niezbyt mocnym strzałem posłał piłkę obok interweniującego rywala i było 1:0.
    Minutę później Płomyk po raz pierwszy zaniepokoił Dominika Sadowskiego. Na potężne uderzenie z 40 metrów z rzutu wolnego zdecydował się Krzysztof Matuszak. Piłka nabrała dość mocnej rotacji, ale Sadol w odpowiednim momencie sparował piłkę nad poprzeczkę. Chwilę później gospodarze wyprowadzili bardzo szybki kontratak. W końcowej jego fazie Nowicki prostopadle dograł do Kempińskiego, a ten trącił piłkę, mijając jednocześnie interweniującego wślizgiem Łukasza Wawrockiego. Ułamki sekund później Kempiński zwijał się z bólu, bowiem Wawrocki zagrywał nieczysto. Sędzia jednak nie zareagował, uznając, że przewinienia nie było. Wawrocki jednak ewidentnie faulował, a z racji tego, że Kempes miałby przed sobą wyłącznie Dutkiewicza., powinien wylecieć z boiska z czerwonym kartonikiem.
    Trzy minuty później Wojciech Figan nieprzepisowo powstrzymywał szarżującego lewą stroną Dominika Sikorę, za co ukarany został żółtą kartką. Z rzutu wolnego znakomicie uderzył Kendzia, lecz piłka ześlizgnęła się tylko po poprzeczce. Płomyk odpowiedział groźnym, acz niecelnym strzałem z półwoleja w wykonaniu Pawła Świtały. W 28 minucie gry Piastunki przeprowadziły najpiękniejszą akcję meczu. Wrzutem z autu na połowie gości grę wznowił Dariusz Reyer. Kendzia wymienił piłkę z Nowickim, po czym grający trener kobylanian idealnie obsłużył biegnącego lewą flanką Reyera. Ten dobiegł z piłką niemal do końcowej linii i perfekcyjnie dośrodkował na głowę Kempińskiego, który z 5 metrów ulokował ją w bramce Dutkiewicza. W pierwszej odsłonie miejscowi mogli cieszyć się raz jeszcze, ale po ładnym zwodzie i podaniu wzdłuż bramki, Kampińskiego uprzedzili defensorzy rywali.
    Tuż po wznowieniu gry w drugiej części ładnie z piłką obrócił się Sikora. Po jego kąśliwym strzale futbolówka odbiła się od murawy, ale Dutkiewicz dobrą paradą zażegnał niebezpieczeństwo. Następnie Tomasz Andrzejewski ładnie odebrał piłkę Świtale i zagrał do Kempińskiego. Autor dwóch trafień pobiegł z nią wszerz boiska i niesygnalizowanie dograł prostopadle do Michała Rejka. Nowowprowadzony zawodnik, widząc wybiegającego Dutkiewicza,zdecydował się na delikatny strzał z 20 metrów, lecz piłka zamiast wpaść do siatki, świsnęła tuż nad poprzeczką.
    W 57 minucie meczu Ryszard Tomczak zwiódł defensorów przeciwnika i po jego ni to strzale ni dośrodkowaniu piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką. Kilka minut później na ciekawe uderzenie z dystansu zdecydował się Matuszak. Sadowski był początkowo przekonany, iż piłka nie zmierza w światło bramki. Okazało się jednak, że uderzenie zmierza w samo okienko i kobyliński bramkarz w ostatnim momencie zdołał je wyłapać.
    W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili szybką kontrę. Reyer wygrał pojedynek z Kamilem Majewskim i podał na środek pola do Nowickiego. Ten posłał piłkę w kierunku Kempińskiego, który dostrzegł urywającego się prawym sektorem boiska Niedbałę. Skrajny pomocnik ładnie zgasił piłkę na klatkę piersiową i w pojedynku jeden na jeden z Dutkiewiczem posłał piłkę obok dalszego słupka bramki gości.
    Po tej sytuacji Niedbała zgłosił Nowickiemu lekką niedyspozycję i do wejścia szykował się Marcin Kurzawa. Na szczęście dla Piasta ze zmianą troszkę zwlekano. W 73 minucie spotkania Niedbała otrzymał futbolówkę 40 metrów od bramki gości. Rozpędzony zawodnik mógł zagrywać na lewą stronę do Jakuba Pospiecha bądź na prawą, gdzie dobrze ustawiony był Rejek. Niedbała wziął jednak sprawy w swoje ręce i na pełnej prędkości wbiegł między defensorów Płomyka. Będąc 13 metrów od bramki oddał techniczny strzał, po którym piłka ugrzęzła w prawym rogu bramki gości.
    Od tego momentu gospodarze wyraźnie spasowali, oszczędzając siły na środowy pojedynek z Miedziowymi. Do głosu częściej dochodzili przyjezdni, którzy głównie za sprawą rezerwowych Majewskiego oraz Bartosza Zmyślonego, przeprowadzili kilka ładnie skonstruowanych ataków. Mimo paru strzałów wynik meczu nie uległ już zmianie i Piast zainkasował kolejny komplet punktów.
  • Autor / Źródło: Marek Szymczak / Daniel Borski
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .