Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Już przed rozpoczęciem spotkania 4. kolejki IV ligi pomiędzy Sokołem Kleczew a Olimpią Koło łatwo było wskazać faworyta. To gospodarze - niepokonani w trzech pierwszych meczach - mieli pewnie pokonać słabo spisującą się drużynę z Koła. I tak też się stało. Trener Olimpii - Hubert Powietrzyński - będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o rezultacie w swoim debiutanckim meczu. Na trybunach zasiadło około 200 widzów, którzy starali się przez całe spotkanie wspierać swoich ulubieńców. Niestety nie obyło się bez wulgaryzmów w kierunku drużyny Olimpii. W Kleczewie pojawiło się także 15 wiernych fanów z Koła.
W naszej drużynie nie mógł wystąpić kontuzjowany Łukasz Sikorski, który w dzisiejszym meczu pełnił funkcję kierownika drużyny.
Kolscy piłkarze bardzo zawiedli. Praktycznie żadną akcją nie zagrozili poważnie bramce gospodarzy. Najwięcej sił na boisku zostawił ambitny Piotr Marańda, jednak i jemu nie udało się oddać celnego strzału.
Od pierwszych minut gra układała się po myśli piłkarzom gospodarzy. Podopieczni Leszka Findlinga niemal ciągle "siedzieli" na połowie rywali, nie dopuszczając naszych zawodników do kontrataków. Pierwsza bramka padła w 23. minucie, kiedy to po strzale z rzutu wolnego, piłkę z rąk wypluł Robert Suliński i wykorzystał to Norbert Grzelak, który głową umieścił futbolówkę w siatce. Dziesięć minut później Dariusz Woźniak, strzałem głową z bliskiej odległości, podwyższył na 2-0. W 41. minucie silnym strzałem z dystansu popisał się Waldemar Kruk, zaskoczony Suliński nie zdążył skutecznie zareagować i piłka ugrzęzła w siatce. Do przerwy gospodarze prowadzili 3-0 i było już wiadomo, że w tym meczu wywalczą komplet punktów.
Na drugą część gry trener Powietrzyński wprowadził na boisko Huberta Remisza, który zastąpił Michała Szymańskiego. W 55. minucie szczęście uśmiechnęło się do naszego zespołu - piłka po strzale jednego z piłkarzy Sokoła, odbiła się od linii bramkowej, poprzeczki i wyszła w pole gry. W 57. minucie Mariusza Nieznalskiego zastąpił Bartosz Kotkowski. W 61. minucie, po dośrodkowaniu Jarosława Kawki z rzutu rożnego, silny strzał obok słupka oddał Tomasz Kowalski - była to jak dotychczas najlepsza sytuacja do zdobycia bramki kontaktowej. Kilka minut później Jarosław Kawka, po samotnym rajdzie prawym skrzydłem, oddał bardzo niecelny strzał. W 69. minucie został zmieniony przez młodego Łukasza Szafoni i, jak się później okazało, była to słuszna decyzja. Na dziesięć minut przed końcem meczu na boisku pojawił się jeszcze Adrian Laszkiewicz. W 86. minucie Norbert Grzelak, po podaniu od Marcina Stryganka (byłego piłkarza Olimpii), strzałem w długi róg bramki strzelił swoją drugą bramkę w dzisiejszym spotkaniu. Honor naszej drużyny uratował w 89. minucie Łukasz Szafoni, który ładnym strzałem z 10 metrów pokonał bramkarza zespołu gospodarzy.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sokoła 4-1. Zespół z Kleczewa umocnił się w czołówce tabeli, natomiast Olimpia co raz bardziej grzęźnie w strefie spadkowej. Najbliższe spotkanie, w przyszłą sobotę, kolska drużyna zagra u siebie z rewelacyjnym beniaminkiem - Stalą Pleszew.
źródło: http://www.olimpiakolo.4.pl/ - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://www.olimpiakolo.4.pl/
Fotorelacja:
| Sokół Kleczew w strojach zielono-białych, Olimpia Koło w strojach biało-czerwonych. |
| Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://sokolkleczew.futbolowo.pl/ |
|
|
|
|
|
|
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
