JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki: Łuczak, Sarbinowski
 Czerwone kartki:
  • Orły wiceliderem!

    Biały Orzeł Koźmin przeplata lepsze mecze z zawodami nieco słabszymi. Niemniej, w niemal każdym spotkaniu zdobywa punkty. W efekcie team Dariusza Maciejewskiego – po niedzielnej victorii nad Obrą Kościan - wywindował się na drugie miejsce w tabeli!


    Maciejewski przyzwyczaił do tego, iż w jego składzie nie ma pewniaków. Również przed meczem z Obrą dokonał kilku roszad w wyjściowej jedenastce. Miejsce Michała Wesołego, który w miniony weekend powiedział sakramentalne tak zajął Jarosław Reyer. Na prawej stronie bloku obronnego wystąpił Dawid Pilarczyk, natomiast linię napadu tworzyli Janusz Maryniak do spółki z Adamem Skałeckim.
    Obie połówki meczu były do siebie podobne. W obu na placu gry dominowali gospodarze, a gości stać było jedynie na kilka nielicznych szarpanych zrywów. Wynik spotkania został otwarty w 17 minucie gry, kiedy to Maryniak w Ładnym stylu ograł rywala i dośrodkowała w pole karne. Strzał Skałeckiego obronił bramkarz przyjezdnych, ale dobitka Bartłomieja Ziembińskiego z kilku metrów była skuteczna.
    W pierwszych trzech kwadransach koźminianie mogli zdobyć jeszcze kilka bramek. Raz po ładnym krzyżowym zagraniu Macieja Kubki w doskonałym położeniu znalazł się Jakub Namysłowski, ale młody pomocnik popełnił błąd przy przyjęciu piłki i nie oddał nawet strzału. Po chwili groźnie z dystansu uderzał Maryniak, który jeszcze przed zejściem do szatni miał kolejną okazję. Pod koniec tej części gry doświadczony zawodnik świetnie zgasił piłkę i uderzył z 7 metrów. Golkiper Obry odbił piłkę, a ta odbiła się od poprzeczki.
    Drugą odsłonę z wysokiego C rozpoczęli przyjezdni, którzy po upływie niespełna 180 sekund, wyrównali stan meczu. Po dalekim wykopie spod własnego pola karnego piłki nie zdołał przejąć Kubiak. Niefrasobliwość rosłego stopera sprawiła, że w sytuacji sam na sam z Reyerem znalazł się Rafał Kaźmierczak, który mierzonym strzałem w kierunku dalszego rogu uradował sympatyków kościańskiego klubu.
    Orzełki atakowały, ale przez długie minuty nie przekładało się to na zdobycze bramkowe. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w ostatnich 10 minutach meczu. Najpierw bardzo dobrze do akcji zaczepnej włączył się Pilarczyk. Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów boczny obrońca dośrodkował na drugi słupek. Bramkarz ruszył do piłki, ale po chwili wycofał się w kierunku linii bramkowej. Na to tylko czekał Wojciech Falentin, który głową świetnie skontrował futbolówkę i było 2:1. Chwilę później, po nieco bilardowej akcji, piłka dotarła do stojącego na 7 metrze Skałeckiego, który uderzył w sam narożnik bramki gości i było wiadome, iż trzy oczka zostaną w Koźminie.

  • Autor / Źródło: Marek Szymczak / Daniel Borski
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .