Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | Bartosz Roszyk, Witold Piotrowski, Marek Jagła | |
| Widzów: | 250 | |
| Żółte kartki: | Strzeliński, Pietraszyk, Suliński, Pińkowski, Galanciak - Wieczorek, Laskowski, Sopałowicz, Zawada, Bandosz | |
| Czerwone kartki: | Krystian Benuszak | |
- W kolejnym, już dziesiątym w tym sezonie, meczu ligowym Stal Pleszew zmierzyła się ze Zrywem Dąbie. Zawodnicy naszej drużyny pokazali się z bardzo dobrej strony, pokonując gospodarzy aż 1:4. Szczególnie aktywny, można powiedzieć, że wręcz wszędobylski, był na murawie Alan Mann, który przez całe spotkanie przerywał ataki rywali inicjując tym samym mnóstwo akcji pleszewskiej drużyny.
Mecz, z powodu awarii autobusu, którym do Dąbia dojeżdżała drużyna Stali, rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Ten drobny, drogowy incydent nie wpłynął demotywująco na pleszewskich piłkarzy. Już w pierwszych minutach gry dogodne sytuacje do strzelenia bramki mieli Tomasz Zawada i Łukasz Bandosz, obaj jednak strzelali niecelnie w kierunku bramki strzeżonej przez Ignaczaka. Mniej więcej od 10. minuty rozkład sił na boisku uległ zmianie i dominować zaczęła drużyna gospodarzy. Dąbianie stwarzali wiele groźnych sytuacji, na szczęście z większości z nich zwycięsko wychodził nasz doskonale spisujący się bramkarz, Tobiasz Wojcieszak. Tak było m.in. w 13. minucie, po strzale Szymona Pińkowskiego z rzutu wolnego, czy też pięć minut później, gdy w sytuacji sam na sam, po podaniu przewrotką od Łukasza Galanciaka, znalazł się napastnik Zrywu - Odorowski. Ciągłe ataki i pressing zawodników Zrywu opłaciły się. W 20. minucie gry, po błędzie naszego stopera, Roberta Zaworskiego, Wojcieszak jest zmuszony po raz pierwszy wyjmować piłkę z siatki. Na odpowiedź ze strony Stali nie trzeba było długo czekać. Dziesięć minut po bramce gospodarzy, do wyrównania, po znakomitym podaniu od Tomasza Zawady, doprowadził Łukasz Bandosz, a po kolejnych dziesięciu minutach, tym razem po rzucie wolnym wykonywanym przez Michała Laluka, „Bibi” po raz drugi pokonuje Ignaczaka i zdobywa prowadzenie dla Stali. Pierwsza odsłona meczu kończy się prowadzeniem gości 1:2.
Po zamianie stron powtórzyła się sytuacja z pierwszej połowy. Najpierw groźne akcje budowali pleszewianie (m.in. poprzeczka Bandosza po strzale z rzutu wolnego z 22 metrów w 51. minucie gry), niestety nie udało im się umieścić piłki w siatce. Po okresie dominacji przyjezdnych, do głosu dochodzą Dąbianie, którzy dodatkowo, po bezmyślnym faulu Krystiana Benuszaka (druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka), grają z przewagą jednego zawodnika. Piłkarze Zrywu dominują na boisku i spychają naszą drużynę do defensywy. Zaczyna się oblężenie bramki Stali. W 62. minucie, po stałym fragmencie gry piłka trafia w słupek. Minutę później minimalnie obok bramki strzela Odorowski. W 66. minucie Wojcieszak broni strzał Galanciaka, a w kolejnej akcji Galanciak strzela głową, na szczęście niecelnie. Sytuacje, jakie budowali piłkarze Zrywu, choć bardzo groźne, miały jeden plus - umożliwiały nam wyprowadzanie kontrataków. To właśnie dzięki nim udało się drużynie Stali podwyższyć swój bramkowy dorobek. W 76. minucie meczu prawą stroną boiska przedarł się Dawid Sopałowicz, który dograł do niepilnowanego Łukasza Bandosza, ten z kolei nie zwykł marnować takich okazji i zdobył swoją trzecią już bramkę. Kilka chwil później Robert Zaworski ośmieszył zawodników Dąbskich i ustalił wynik spotkania na 1:4. - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski
Fotorelacja:
| Zryw Dąbie w strojach pomarańczowo-białych, Stal Pleszew w strojach niebiesko-żółtych. |
| Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
