JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • W meczu 13. kolejki IV ligi wielkopolskiej południowej spotkały się dwa zespoły z dolnych rejonów tabeli. Olimpia Koło podejmowała LKS Gołuchów. Nasi piłkarze chcieli dzisiejszy mecz wygrać i sprawić, by kibice zapomnieli o ostatniej wpadce w spotkaniu z LKS Czarnylas i stracie gola w ostatniej minucie. Zadanie jednak nie było takie łatwe. Gołuchowianie wysoko postawili poprzeczkę i nie było łatwo zdobyć gola. "Biało-czerwoni" nie grzeszyli także skutecznością.
    Pierwsza połowa meczu to przewaga Olimpii. Nasi piłkarze przez dłuższy czas utrzymywali się przy piłce i stworzyli kilka groźnych sytuacji. W 20. minucie silny strzał zza pola karnego oddał Jarosław Kawka i bramkarz gości Marcin Żółtek zmuszony był wyjmować piłkę z siatki. W 30. minucie powinno być już 2-0, jednak arbiter odgwizdał problematycznego spalonego i nie uznał gola zdobytego przez Mariusza Nieznalskiego. W 35. minucie, po podaniu od obrońcy LKS, Jarosław Kawka oddał silny strzał ponad poprzeczką. W 44. minucie Mariusz Nieznalski próbował lobem pokonać golkipera, ale piłka wylądowała tylko na górnej siatce bramki. Do przewy Olimpia zasłużenie prowadziła 1-0.
    Na drugą część gry trener Hubert Powietrzyński wprowadził Piotra Marańdę, który kilkakrotnie próbował swoich sił w strzałach na bramkę. Najlepszą sytuację miał w 64. minucie, kiedy to jednak bramkarza piłkę wyłapał. Druga część gry to już raczej gra w środku boiska, sporadyczne ataki i dużo fauli. Potwierdzeniem może być aż osiem żółtych kartek rozdanych w tym czasie przez arbitra. Od 80. minuty Olimpia musiała grać w dziesięciu, bowiem drugie upomnienie otrzymał Sylwester Śliga. W ostatnich minutach odważnie zaatakowali goście, a niepewnie dziś broniący Robert Suliński miał chwilami problemy z obroną bramki. Ostatecznie jednak udało się dowieść 3 punkty aż do ostatniego gwizdka.
    Trzy punkty na pewno cieszą, jednak gra naszych piłkarzy nie zachwyciła. Do około 70. minuty wszystko wyglądało przyzwoicie, ale ostatnie minuty i obrona wyniku chwilami były bardzo chaotyczne. Na szczęście nie powtórzył się scenariusz z poprzednich spotkań.
    Najbliższe spotkanie kolska Olimpia rozegra w przyszłą sobotę w Kościanie z miejscową Obrą.

    źródło: http://www.olimpiakolo.4.pl/
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://www.olimpiakolo.4.pl/
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .