JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Metamorfoza po przerwie
    O pierwszej połowie środowego meczu we Wrześni, koźmińskie Orły powinny jak najszybciej zapomnieć. Końcowe 45 minut widowiska to jednak totalne przebudzenie gości, którzy zagrali znakomicie i odrobili trzybramkową stratę.


    Victoria objęła prowadzenie już w 5 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niedobrym piąstkowaniem popisał się Jarosław Reyer. W efekcie piłka dotarła do Kamila Guta, który uderzeniem głową zdobył otwierającego worek z bramkami gola.
    Przyjezdni grali ospale i od 33 minuty gry mieli do odrobienia już dwa trafienia. Prowadzenie gospodarzy podwyższył Maciej Lisiecki, który nie zmarnował dobrego dośrodkowania z prawej strony boiska i strzałem w długi róg pokonał Reyera. Przed przerwą słabo grający koźminianie stracili jeszcze jednego gola, a na listę strzelców wpisał się Mateusz Duszyński.
    Gdy gra się na wyjeździe i już do przerwy przegra się różnicą trzech bramek, w zdecydowanej większości przypadków, schodzi się z boiska pokonanym. Ta teoria nie sprawdziła się jednak w dniu Święta Niepodległości. Orły wyszły na druga połowę zupełnie odmienione i gotowe do zażartej walki. Już w trzeciej minucie po przerwie gola dla naszej drużyny zdobył Maciej Kubka. Asystę zaliczył wprowadzony równo z gwizdkiem oznajmującym wznowienie gry po przerwie Bartłomiej Nowak, który zagrał do partnera w wolny sektor pola karnego. Kubka ładnie obrócił się z piłką i uderzył idealnie przy dalszym słupki bramki miejscowych. Zdobywca pierwszego gola dla Orłów miał również udział przy bramce kontaktowej. Zanim jednak goście strzelili gola na 2:3, nadzieje na korzystny wynik podtrzymał Reyer, znakomicie broniąc strzał Lisieckiego w sytuacji jeden na jeden.
    W 73 minucie meczu Kubka zacentrował w pole karne, a piłka dość przypadkowo odbiła się od słupka. Na to tylko czekał Bartłomiej Ziembiński. Co prawda pierwszy strzał Szabra zastopował bramkarz, ale wobec drugiej dobitki był już bezradny. Przyjezdni złapali wiatr w żagle i ani myśleli o spokojnej grze. Ataki jedenastki Dariusza Maciejewskiego opłaciły się 5 minut przed końcem spotkania. Po szybkim ataku lewą flanką i dośrodkowaniu na przeciwległy skraj pola bramkowego, znakomitą główką akcję swojej drużyny wykończył Mateusz Lis. Niemożliwe stało się realne. Biały Orzeł wyciągnął z beznadziejnej sytuacji remis.



  • Autor / Źródło: Marek Szymczak / Daniel Borski
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .