JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Od pierwszych minut spotkania oglądaliśmy ciekawie zapowiadające się spotkanie. Jako pierwsi na prowadzenie mogli wyjść piłkarze LKS-u. W zamieszaniu po dośrodkowaniu piłka znalazła się na 4 metrze i spadła wprost pod nogi Dominika Marcinkowskiego ten jednak nie trafia czysto w piłkę i przenosi piłkę nad poprzeczka. Swoje sytuacje miała również Słupca, ale na posterunku stała dobrze dysponowana tego dnia obrona LKS-u oraz bramkarz Marcin Żółtek. Gra w pierwszej części gry była wyrównana, kończyła się głównie w środku boiska. Więcej strzałów mimo to oddali goście.
    W drugiej części gry do ataku rzucili się gospodarze. W jednej z licznych akcji Słupcy napastnik ograł naszego bramkarza w sytuacji „sam na sam”, lecz z ostrego konta uderzył w boczną siatkę. Częste ataki dały bramkę w ok. 60 minucie spotkania. Prawą stroną boiska przedarł się pomocnik SKP i mocno zagrał piłkę po ziemi w pole karne, gdzie znalazł się Daniel Bednarowicz i strzałem przy słupku strzelił bramkę dającą prowadzenie swojej drużynie. LKS mógł wyrównać po rzucie rożnym wykonywanym przez Grzegorza Kusia, głową strzela Baszczyński niestety trafia wprost w bramkarza, który popisuje się znakomitym refleksem i sparował piłkę na rzut rożny. Strzałem w 10 okazuje się zmiana: Mikołajczak za Baszczyńskiego. Ten właśnie piłkarz strzela wyrównującego gola na 1:1 zza pola karnego po dobrym odegraniu Grzegorza Kusia. Chwilę później swoją sytuację znów zmarnował Dominik Marcinkowski, który nieskutecznie lobował bramkarza. Szczęście mieli nasi piłkarze w samej końcówce spotkania. Spadająca piłka w pole karne trafiła wprost pod nogi napastnika gospodarzy i ten z najbliższej odległości strzela wprost w Marcina Żółtka. Akcja przypadkowa, ponieważ obrońca był na spalonym, czego nie zauważył sędzia asystent. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 i można powiedzieć, że jest to sprawiedliwy wynik, gdyż każda z drużyn miała tyle samo dogodnych sytuacji.


    źródło: http://www.lksgoluchow.dbv.pl/news.php
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://www.lksgoluchow.dbv.pl/news.php
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .