JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Falstart Piasta


    Piłkarzom Piasta Kobylin nie udał się inauguracyjny występ w rundzie wiosennej. Grając na własnym obiekcie, przy anormalnych warunkach pogodowych, zawodnicy Marka Nowickiego zaledwie zremisowali ze Zrywem Dąbie i nie wykorzystali szansy objęcia prowadzenia w tabeli.

    Przed pierwszymi ligowymi bataliami w tym roku kobylinianie tracili do liderującej Stali Pleszew dwa oczka. Przed weekendem zapadła decyzja, iż mecz pleszewian z LKS_em Czarnylas zostanie przłełożony. Przed naszą drużyną jawiła się więc szansa, do usadowienia się w fotelu lidera. Warunkiem było pokonanie średnio spisującego się Zrywu.
    Niedzielne zmagania nie dostarczyły jednak zmarzniętym kibicom wielu emocji i wyczekiwanego zwycięstwa. Piłkarzom obu ekip przyszło zmagań się z padającym śniegiem oraz błotem, jakie powstało na skutek obfitych opadów. Wielkiego widowiska nie należało się więc spodziewać.
    Pierwsza ofensywna akcja Piasta napawała jednak optymizmem. W drugiej minucie gry bocznym sektorem boiska przedarł się Michał Berger. Nowopozyskany zawodnik dośrodkował na przeciwległy skraj pola karnego, gdzie sporo swobody miał grający trener Nowicki. Niestety, Generał zwlekał z oddaniem strzału i obrońcy zdążyli ze skuteczną interwencją. Na kolejną ciekawą akcję trzeba było zaczekać aż do 36 minuty meczu. Wówczas z lewego skrzydła mocnym dośrodkowaniem popisał się Jakub Pospiech. Uderzający głową Berger chybił jednak o metr. To byłoby na tyle, jeśli idzie o bramkowe szanse gospodarzy w pierwszej połowie. Goście mieli w pierwszej odsłonie ledwie jedną okazję strzelecką, ale w finalnej części ataku Dominik Sadowski został sfaulowany przez napastnika Zrywu, a arbiter słusznie dopatrzył się przewinienia.
    Po przerwie warunki gry uległy jeszcze pogorszeniu, a sytuacji strzeleckich w dalszym ciągu było jak na lekarstwo. Miejscowi zaatakowali w 65 minucie, kiedy to rywalowi urwał się Pospiech. Gdy wydawało się, że skrajny pomocnik Piasta dośrodkuje w pole karne, zdecydował się na zaskakujące uderzenia, po którym futbolówka przeleciała minimalnie obok celu. Kwadrans przed końcem okazję miał jeszcze Berger, ale kolejna główka naszego zawodnika była niecelna. W drugich 45 minutach goście nie stworzyli sobie żadnej sytuacji, po której mogliby zagrozić bramce Sadowskiego. Mecz zakończył się więc bezbramkowym remisem, z którego cieszyli się pewnie tylko w Dąbiu i Pleszewie.

    - Marzyliśmy o komplecie punktów – smucił się kierownik kobylińskiej jedenastki Grzegorz Pernak. – Możemy żałować, że zdecydowaliśmy się grać w takich warunkach. Niestety, żal nie tylko straconych punktów, ale i mocno rozoranego boiska. Tomek Kempiński nie pojawił się na murawie, bowiem narzeka na drobny uraz i na takim terenie nie chcieliśmy ryzykować pogłębienia się go.


    źródło: Daniel Borski
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Fotorelacja:
Piast Kobylin stroje szaro-czarne, Zryw Dąbie stroje biało-niebieskie.
Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Hanna Banaszak
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .