JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Po kilku słabych meczach, trzy oczka powędrowały wreszcie na konto piłkarzy Białego Orła Koźmin, którzy w środę w wyjazdowym spotkaniu mierzyli się z LKS-em Czarnylas. Zawodnicy Dariusza Maciejwskiego wygrali dość pewnie, a goli dla naszej drużyny zdobywali Karol Oczkowski i Wojciech Falentin.
    W koźmińskiej jedenastce nie mógł tym razem wystąpić zawieszony za nadmiar kartek Jakub Namysłowski. Trener Maciejewski zdecydował się wiec na wariant z dwoma napastnikami od pierwszej minuty, co zaowocowało skuteczną grą.
    W pierwszej części meczu koźminianie niemal nie opuszczali połowy gospodarzy. Dwie dobre okazje zmarnował jednak Wojciech Falentin. Najpierw, jego uderzenie w pełnym biegu z ostrego kąta zdołał obronić golkiper LKS-u. Chwilę później, napastnik Białego Orła nie skorzystał z dokładnej centry Krzysztofa Stępy i uderzając głową, posłał piłkę obok słupka.
    Miejscowi, przed przerwą, pokusili się o jeden niebezpieczny wypad, ale Jarosław Reyer bardzo dobrze interweniował w sytuacji jeden na jeden z napastnikiem rywali.
    Gdy wydawało się, że w pierwszych trzech kwadransach bramki nie padną, goście wyprowadzili znakomity kontratak. Damian Skrzypczak zagrał do ustawionego w kole środkowym Falentina, a ten uruchomił Adama Skałeckiego. Filigranowy napastnik przebiegł z piłką 20 metrów i dograł do niepilnowanego na prawym skrzydle Karola Oczkowskiego, który ładnie opanował futbolówkę i uderzył nie do obrony z 15 metrów.
    Druga odsłona była w wykonaniu naszego zespołu nieco słabsza od pierwszej. Orzełki pozostawiały rywalom zbyt wiele swobody w rozgrywaniu piłki i niepotrzebnie cofnęły się w pobliże własnego pola karnego. Z przewagi miejscowych niewiele jednak wynikało. Podobnie jak w otwierającej mecz części, LKS stworzył sobie raptem jedną okazję strzelecką, ale ponownie w pojedynku sam na sam z przeciwnikiem górą był Reyer.
    Losy spotkania rozstrzygnęły się w minucie 72, kiedy to do wykonania rzutu rożnego sposobił się Skałecki. Dobra wrzutka na 6 metr stała się łupem Falentina, który uderzeniem głową skierował piłkę do bramki zawodników LKS-u i ustalił jednocześnie wynik potyczki.

    źródło: Daniel Borski
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .