Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Po kilku słabych meczach, trzy oczka powędrowały wreszcie na konto piłkarzy Białego Orła Koźmin, którzy w środę w wyjazdowym spotkaniu mierzyli się z LKS-em Czarnylas. Zawodnicy Dariusza Maciejwskiego wygrali dość pewnie, a goli dla naszej drużyny zdobywali Karol Oczkowski i Wojciech Falentin.
W koźmińskiej jedenastce nie mógł tym razem wystąpić zawieszony za nadmiar kartek Jakub Namysłowski. Trener Maciejewski zdecydował się wiec na wariant z dwoma napastnikami od pierwszej minuty, co zaowocowało skuteczną grą.
W pierwszej części meczu koźminianie niemal nie opuszczali połowy gospodarzy. Dwie dobre okazje zmarnował jednak Wojciech Falentin. Najpierw, jego uderzenie w pełnym biegu z ostrego kąta zdołał obronić golkiper LKS-u. Chwilę później, napastnik Białego Orła nie skorzystał z dokładnej centry Krzysztofa Stępy i uderzając głową, posłał piłkę obok słupka.
Miejscowi, przed przerwą, pokusili się o jeden niebezpieczny wypad, ale Jarosław Reyer bardzo dobrze interweniował w sytuacji jeden na jeden z napastnikiem rywali.
Gdy wydawało się, że w pierwszych trzech kwadransach bramki nie padną, goście wyprowadzili znakomity kontratak. Damian Skrzypczak zagrał do ustawionego w kole środkowym Falentina, a ten uruchomił Adama Skałeckiego. Filigranowy napastnik przebiegł z piłką 20 metrów i dograł do niepilnowanego na prawym skrzydle Karola Oczkowskiego, który ładnie opanował futbolówkę i uderzył nie do obrony z 15 metrów.
Druga odsłona była w wykonaniu naszego zespołu nieco słabsza od pierwszej. Orzełki pozostawiały rywalom zbyt wiele swobody w rozgrywaniu piłki i niepotrzebnie cofnęły się w pobliże własnego pola karnego. Z przewagi miejscowych niewiele jednak wynikało. Podobnie jak w otwierającej mecz części, LKS stworzył sobie raptem jedną okazję strzelecką, ale ponownie w pojedynku sam na sam z przeciwnikiem górą był Reyer.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w minucie 72, kiedy to do wykonania rzutu rożnego sposobił się Skałecki. Dobra wrzutka na 6 metr stała się łupem Falentina, który uderzeniem głową skierował piłkę do bramki zawodników LKS-u i ustalił jednocześnie wynik potyczki.
źródło: Daniel Borski - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
