Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Kobyliński walec przejechał się po ZKS-ie
Ostrą kanonadę urządzili sobie w niedzielę zawodnicy kobylińskiego Piasta, którzy na własnym terenie podejmowali najsłabszy w lidze ZKS Zagórów. Rywalizacja przypominała starcie Dawida z Goliatem, tyle że tym razem górą był faworyt.
Trener Marek Nowicki nie mógł tym razem skorzystać z pauzującego za żółte kartki Tomasza Kempińskiego oraz zmagającego się z urazem stawu skokowego Marcina Kurzawy. Wobec słabej postawy gości, absencje były jednak niezauważalne.
Kobyliński walec zaczął swoje dzieło w 19 minucie gry. Wtedy to przypomniał o sobie Krzysztof Kendzia, który mierzonym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego rozwiązał worek z bramkami. Trzy minuty później ten sam piłkarz podwyższył stan meczu, wykorzystując indywidualną szarżę i dośrodkowanie Kamila Dudy.
Przed przerwą rezultat na korzyść Piasta poprawił jeszcze młodziutki Paweł Frąckowiak. Po klepce pomiędzy Nowickim a Przemysławem Kaczmarkiem, napastnikowi z Kobylina nie pozostało nic innego, jak trafić z 5 metrów do pustej bramki.
Niespełna minutę po przerwie swojego gola zdobył też Generał Nowicki, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem ZKS-u. Po rzucie rożnym z 55 minuty gry było 5:0. Piłka minęła wtedy niemal całe pole karne. Na jego krańcu Duda minął przeciwnika i dośrodkował wprost na głowę Jacka Biernata.
Po chwili znakomite zagranie w tempo od Nowickiego otrzymał Jakub Pospiech. Blondwłosy pomocnik nie zmarnował szansy i wygrał starcie oko w oko z ostatnią instancją gości. Po godzinie gry kobylinianie mieli w zapasie już siedem trafień, a swoją drugą bramkę zdobył Frąckowiak, któremu asystował Pospiech. Perspektywiczny zawodnik wykazał się w tej sytuacji boiskowym spokojem i po opanowaniu piłki oddał płaski strzał, po którym piłka ugrzęzła w samym narożniku bramki.
Gol wieńczący dzieło padł w 81 minucie gry. Kolejny swój rajd Piotr Kowalski zakończył dokładną wrzutką na głowę Michała Bergera, a ten dopełnił formalności.
Piast zdeklasował rywala, a powód do radości jest jeszcze jeden. Dotychczasowy przodownik tabeli – pleszewska Stal – przegrała swój mecz w Słupcy. Nasz zespół, mając jedno rozegrane spotkanie mniej, traci do pleszewian jedno, a do nowego lidera – Sokoła Kleczew – dwa oczka.
Pierwszego dnia maja kobylinianie w wyjazdowym spotkaniu zmierzą się ze znajdującą się w strefie spadkowej Ardi Krobianką Krobia. Pierwszy gwizdek rozlegnie się o godzinie 17.00.
źródło: Daniel Borski - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
