JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Kobyliński walec przejechał się po ZKS-ie


    Ostrą kanonadę urządzili sobie w niedzielę zawodnicy kobylińskiego Piasta, którzy na własnym terenie podejmowali najsłabszy w lidze ZKS Zagórów. Rywalizacja przypominała starcie Dawida z Goliatem, tyle że tym razem górą był faworyt.
    Trener Marek Nowicki nie mógł tym razem skorzystać z pauzującego za żółte kartki Tomasza Kempińskiego oraz zmagającego się z urazem stawu skokowego Marcina Kurzawy. Wobec słabej postawy gości, absencje były jednak niezauważalne.
    Kobyliński walec zaczął swoje dzieło w 19 minucie gry. Wtedy to przypomniał o sobie Krzysztof Kendzia, który mierzonym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego rozwiązał worek z bramkami. Trzy minuty później ten sam piłkarz podwyższył stan meczu, wykorzystując indywidualną szarżę i dośrodkowanie Kamila Dudy.
    Przed przerwą rezultat na korzyść Piasta poprawił jeszcze młodziutki Paweł Frąckowiak. Po klepce pomiędzy Nowickim a Przemysławem Kaczmarkiem, napastnikowi z Kobylina nie pozostało nic innego, jak trafić z 5 metrów do pustej bramki.
    Niespełna minutę po przerwie swojego gola zdobył też Generał Nowicki, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem ZKS-u. Po rzucie rożnym z 55 minuty gry było 5:0. Piłka minęła wtedy niemal całe pole karne. Na jego krańcu Duda minął przeciwnika i dośrodkował wprost na głowę Jacka Biernata.
    Po chwili znakomite zagranie w tempo od Nowickiego otrzymał Jakub Pospiech. Blondwłosy pomocnik nie zmarnował szansy i wygrał starcie oko w oko z ostatnią instancją gości. Po godzinie gry kobylinianie mieli w zapasie już siedem trafień, a swoją drugą bramkę zdobył Frąckowiak, któremu asystował Pospiech. Perspektywiczny zawodnik wykazał się w tej sytuacji boiskowym spokojem i po opanowaniu piłki oddał płaski strzał, po którym piłka ugrzęzła w samym narożniku bramki.
    Gol wieńczący dzieło padł w 81 minucie gry. Kolejny swój rajd Piotr Kowalski zakończył dokładną wrzutką na głowę Michała Bergera, a ten dopełnił formalności.
    Piast zdeklasował rywala, a powód do radości jest jeszcze jeden. Dotychczasowy przodownik tabeli – pleszewska Stal – przegrała swój mecz w Słupcy. Nasz zespół, mając jedno rozegrane spotkanie mniej, traci do pleszewian jedno, a do nowego lidera – Sokoła Kleczew – dwa oczka.
    Pierwszego dnia maja kobylinianie w wyjazdowym spotkaniu zmierzą się ze znajdującą się w strefie spadkowej Ardi Krobianką Krobia. Pierwszy gwizdek rozlegnie się o godzinie 17.00.

    źródło: Daniel Borski
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .