JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Paweł Moszak (Kalisz)
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • W spotkaniu 23. kolejki IV ligi spotkały się ze sobą Olimpia Koło i Krobianka Krobia. Ładna słoneczna pogoda powinna zachęcić kibiców z Koła do przyjścia na stadion. Niestety na trybunach zasiadło najwyżej 100 kibiców. Ci, którzy woleli obejrzeć w telewizji mecz Lecha z Wisłą - zakończony bezbramkowym remisem, mogą żałować. Mecz na kolskim stadionie mógł się podobać widzom. Nie brakowało wielu dobrych akcji oraz oczywiście goli.
    W naszym zespole, w stosunku do środowego spotkania, nastąpiła jedna zmiana - kontuzjowanego Tomasza Kowalskiego zastąpił wracający po pauzie spowodowanej czerwoną kartką Tomasz Mikusik. Już przed pierwszym gwizdkiem za faworyta pojedynku uważano zespół Olimpii. Już w 30. sekundzie kolscy piłkarze potwierdzili, że ten mecz będzie należał do nich. Po wyrzucie piłki z autu Huberta Powietrzyńskiego, idealnym strzałem w okienko bramki popisał się Piotr Marańda. Bramkarz Krobianki zmuszony został do kapitulacji. W 6. minucie kapitan Tomasz Mikusik, z 20 metrów, strzelił bardzo silnie, jednak futbolówka o centymetry minęła się z poprzeczką. W 18. minucie groźnie zaatakowali goście. Karol Mis uciekł kolskim obrońcom, ale jego strzał pewni obronił Robert Suliński. W pierwszej połowie ładne akcje skrzydłami starali się przeprowadzać Jarosław Kawka i Piotr Marańda. W 23. minucie piłkarze z Krobii mieli najlepszą okazję do wyrównania. Niepilnowany Łukasz Duda z bliska strzelił ponad bramką. W 31. minucie z rzutu wolnego uderzał Hubert Powietrzyński, piłka minimalnie minęła się z głową Piotra Andrzejczaka, i wyszła na aut. Chwilę później, żółtą kartką za faul na Łukaszu Sikorskim ukarany został Maciej Czwajda. W 40. minucie wspaniałymi interwencjami popisał się bramkarz gości Tomasz Piotrowski, który trzykrotnie bronił strzały Piotra Marańdy i Łukasza Szafoni. Ostatnią w tej części gry sytuację miał w 42. minucie Łukasz Sikorski, piłka po jego strzale poszybowała jednak obok słupka. Do przerwy Olimpia zasłużenie prowadziła 1-0.
    Na drugą połowę kolski sztab szkoleniowy postanowił dać szansę Mariuszowi Szymańskiemu, który zastąpił Huberta Powietrzyńskiego. Później okazało się, że była to wspaniała decyzja. W 47. minucie Jarosław Kawka, z ostrego kąta, strzelił bardzo niecelnie. Chwilę później Szymon Świtała silnie z rzutu wolnego posłał piłkę ponad bramką strzeżoną przez Roberta Sulińskiego. W 51. minucie Jarosław Kawka dośrodkował z prawego skrzydła wprost na głowę Mariusza Szymańskiego, który umieścił piłkę w siatce. Był to pierwszy gol popularnego "Muzyka" w meczu ligowym w barwach Olimpii Koło. W 59. minucie ten sam zawodnik strzelił wprost w bramkarza, a dobitka Łukasza Szafoni poszybowała nad poprzeczką. W 65. minucie strzał do niestrzeżonej bramki zmarnował Szafoni. W 71. minucie, po podaniu od Mariusza Szymańskiego, Tomasz Mikusik głową strzelił nad poprzeczką. W 73. minucie perfekcyjnie z lewego skrzydła zagrał Piotr Krzyżanowski, piłka spadła na głowę "Muzyka" i kolski zespół mógł cieszyć się z trzeciego gola. W 75. minucie niebezpieczeństwo pod bramką Olimpii zażegnał Robert Suliński pewnym wyjściem na 20. metr. W 79. minucie ładny, jednak niecelny, strzał oddał Sylwester Śliga. W 81. minucie żółtą kartkę za faul na Sylwestrze Śliga otrzymał Szymon Świtała. W międzyczasie w zespole gospodarzy na boisku pojawili się Patrick Brzeski, Michał Szymański i debiutujący Krzysztof Kędzierski. W 88. minucie miała miejsce bardzo niebezpieczna sytuacja. Zawodnik Krobianki - Szymon Tomczak, po zderzeniu z Robertem Sulińskim, padł na murawę i zaczął się dusić. Szybka interwencja zawodników i sztabu medycznego nie dopuściła do tragedii. W 90. minucie, tuż przed ostatnim gwizdkiem, Mariusz Szymański strzelił po ziemi, piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i wpadła do siatki.
    Spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem Olimpii 4-0. Na szczególną pochwałę zasłużył Mariusz Szymański, który mimo, że grał tylko 45 minut, zdołał strzelić trzy gole. Miejmy nadzieję, że dobra forma nie opuści naszych zawodników i w kolejnych spotkaniach "biało-czerwoni" także odnosić będą sukcesy.



    źródło: http://www.olimpiakolo.4.pl/
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://www.olimpiakolo.4.pl/
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .