Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Trzecia liga, trzecia liga Kobylin!
Już tylko kataklizm mógłby sprawić, że kobyliński Piast mógłby nie wywalczyć upragnionego awansu do trzeciej ligi. Po meczach z Koroną Piaski i LKS-em Czarnylas nasz zespół ma pięć punktów przewagi nad Płomykiem Koźminiec, a do zakończenia zmagań zostały ledwie dwie kolejki.
Najpierw, Piast podejmował Koronę Piaski. Mecz nie układał się po myśli trenera Marka Nowickiego i ostatecznie zakończył się podziałem punktów. Na listę strzelców wpisali się Tomasz Majchrzak ze strony gości oraz Krzysztof Kendzia z naszej drużyny.
29 maja ekipa z Kobylina udała się do Czarnegolasu, gdzie mierzyła się z tamtejszym LKS-em. Wyjątkowo, nasz zespół poprowadził Stanisław Frąckowiak. Trener Nowicki oraz Kendzia przebywają bowiem w Chorwacji, gdzie uczestniczą w Mistrzostwach Europy Służb Więziennych.
Mimo braku pierwszego szkoleniowca oraz swego rozgrywającego, Piast nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń. Od pierwszych minut goście osiągnęli olbrzymią przewagę. Otwierający wynik gol padł w 24 minucie gry, kiedy to z rzutu wolnego zacentrował Piotr Kowalski. Piłkę głową zgrał na 10 metr Marcin Czwojdrak, a Kamil Duda przyjął futbolówkę i ze stoickim spokojem umieścił ją w lewym rogu bramki LKS-u. Zanim piłkarze udali się na przerwę, stuprocentowe okazje strzeleckie zaprzepaścili Tomasz Kempiński i Jakub Pospiech.
Rezultat uległ zmianie dopiero w minucie 60. Wówczas, Michał Berger dobrym podaniem w uliczkę posłał do boju Kowalskiego, a ten uderzył nie do obrony z 12 metrów. Chwilę później kolejną setkę zaprzepaścił Pospiech. Następnie, zrehabilitował się Kempes, któremu jak na tacy piłkę ze skrzydła wycofał aktywny Kowalski. Na 4:0 dla Piasta podwyższył Pospiech, wreszcie wygrywając pojedynek jeden na jeden z golkiperem miejscowych.
Piątą bramkę dorzucił w minucie 80 Berger. Po wrzutce Dudy ze stałego fragmentu, były zawodnik rawickiej Rawii znakomicie złożył się do uderzenia głową i posłał piłkę w samo okienko bramki. Ten sam zawodnik 180 sekund później ustalił wynik konfrontacji. Tym razem z wolnego w słupek uderzał Dariusz Reyer, a Bergi popisał się skuteczną dobitką z kilku metrów.
- Absolutnie szampanów jeszcze nie otwieramy – mówił uradowany kierownik drużyny gości Grzegorz Pernak. – Szanse na awans mamy wielkie, ale póki piłka w grze, wszystko zdarzyć się może. Z naszą formą jest jednak na tyle dobrze, że powinniśmy cieszyć się już po najbliższym meczu.
źródło: Daniel Borski - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Daniel Borski
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
