JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Maciej Ziółkowski
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Piłkarskie derby zawsze przynoszą zawodnikom i kibicom wiele emocji. Podobnie było w sobotnim pojedynku dwóch zespołów z powiatu kolskiego. W meczu 17. kolejki IV ligi Zryw Dąbie podejmował na własnym boisku Olimpię Koło. Na trybunach zasiadło niewiele ponad stu widzów, z czego 30 przyjechało wspierać "biało-czerwonych". Widowisko mogło zostać zepsute jedynie przez pogodę, która dziś przyniosła chłodne powietrze, niesprzyjające rywalizacji.

    Mecz rozpoczął się od ataku kolskiego zespołu. W 5. minucie składnej akcji, Jarosław Kawka strzelił ponad poprzeczką. Kolejne 30 minut gry to głównie ataki gospodarzy. W 10. minucie obrona Olimpii musiała wybijać piłkę niemal z linii bramkowej. W 17. minucie po akcji lewą stroną boiska, Maciej Skwirowski pokonał Roberta Sulińskiego i otworzył wynik spotkania. Dopiero ostatnie momenty pierwszej połowy to przebudzenie kolan. W 38. minucie Kawka zagrywał do Michała Rutkowskiego, a ten z 15 metrów strzelił niecelnie. W 43. minucie, po dośrodkowaniu Kawki z rzutu wolnego, Daniel Ławnicki posłał piłkę w ręce dąbskiego bramkarza. Tuż przed przerwą nasi zawodnicy mieli najlepszą okazję do wyrównania. Najpierw Kawka strzelił niecelnie, a dobitka Piotra Marańdy okazała się nieskuteczna - futbolówka odbiła się od nóg obrońcy i powędrowała poza boisko.

    Na drugą połowę trener Rostkowski wpuścił na boisko Łukasza Sikorskiego, który zmienił Piotra Krzyżanowskiego. "Krzyżak" około 30. minuty w starciu z rywalem doznał urazu. Potrzebne było nawet wezwanie pogotowia ratunkowego. Pierwsze minuty po wznowieniu gry to popis ładnej gry gospodarzy. Ukoronowaniem tego była bramka Szymona Pińkowskiego w 63. minucie - po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego zza linii pola karnego. Chwilę później naszych zawodników ośmieszył Maciej Skwirowski. Najpierw łatwo ograł Piotra Andrzejczaka, a następnie przerzucił piłkę ponad Sulińskim. Ostatecznie futbolówka o centymetry minęła się z bramką. W 68. minucie kolanie przeprowadzili niewinny kontratak. Na 20. metrze piłkę otrzymał Przemysław Skibiszewski i pewnym strzałem pokonał bramkarza. W 70. minucie groźnie atakowali jeszcze dąbianie, ale tym razem strzał poszybował obok słupka. W 82. minucie Tomasz Mikusik wykonywał rzut wolny z odległości 25 metrów. Kolski kapitan, silnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Tuż przed końcowym gwizdkiem, ten zawodnik mógł jeszcze strzelić gola, jednak jego uderzenie z daleko było niecelne.

    Derby powiatu kolskiego zakończyły się wynikiem 2-2 i podziałem punktów. Postawa kolskich piłkarzy może jednak martwić. Dzisiaj na boisku zawiedli niemal wszyscy zawodnicy. Z tego remisu należy się cieszyć, bowiem Zryw swoją postawą zasłużył na zwycięstwo. Na szczęście, w ostatnich 25 minutach meczu los uśmiechnął się do "biało-czerwonych" i zdołaliśmy wyrównać. Kolejny mecz i szansa na zwycięstwo już w przyszłą sobotę. Olimpia podejmować będzie Victorię Września.


    źródło: http://www.olimpiakolo.4.pl/
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/www.olimpiakolo.4.pl/
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .