JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Szymon Smoczyk
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Nietypowo, bo w niedzielne popołudnie rozegrany został na kolskim stadionie mecz 27. kolejki IV ligi. Przy upalnej i słonecznej pogodzie, miejscowa Olimpia podejmowała wicelidera - Centrę Ostrów Wlkp. Kolscy piłkarze walczą o utrzymanie w lidze, dlatego chcieli za wszelką cenę sprawić niespodziankę i "urwać" punkty wyżej notowanym rywalom. Dzisiejsze spotkanie było także debiutem trenerskim Janusza Niedźwiedzia, który w ostatnim tygodniu przejął funkcję szkoleniowca po Andrzeju Rostkowskim.

    Mecz rozpoczął się od groźnych ataków gości. W przeciągu pierwszych 15 minut gry, ostrowianie stworzyli cztery groźne sytuacje, z czego dwie zakończyły się zdobyciem goli. W 7. minucie, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, piłkę z bliska głową do siatki wbił Tomasz Adamczyk. W 14. minucie silnym strzałem z rzutu wolnego, wykonywanego z ostrego kąta, popisał się Tomasz Adamiak, nie dając Robertowi Sulińskiemu żadnych szans na obronę. W kolejnej fazie meczu goście wyraźnie skupili się na obronie korzystnego dla nich wyniku. To pozwoliło groźniej zaatakować naszej drużynie. Warta odnotowania jest sytuacja z 22. minuty, kiedy ostrowski bramkarz z problemami obronił uderzenie Michała Rutkowskiego z 20 metrów. Tuż przed końcowym gwizdkiem arbiter nie zauważył zagrania ręką obrońcy Centry we własnym polu karnym i nie odgwizdał "jedenastki", która mogła odmienić obraz gry po przerwie.

    Druga część gry rozpoczęła się od dominacji kolskiej Olimpii. Centra skupiała się na obronie dostępu do bramki. Nasi zawodnicy zdołali jednak stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji. W 49. minucie po samotnej akcji Jarosław Kawka posłał piłkę tuż obok słupka W 55. minucie ponownie groźnie zrobiło się ostrowskim polu karnym - tym razem Kawka trafił w słupek. W 59. minucie doskonałą sytuację miał Przemysław Skibiszewski, jednak po podaniu od Michała Rutkowskiego, strzelił niecelnie. W 63. minucie padła bramka kontaktowa dla naszego zespołu - Michał Nowakowski z bliska pokonał bramkarza strzałem po ziemi, po dośrodkowaniu Łukasza Kujawy. Kilka chwil później zrobiło się groźnie w kolskim polu karnym. W 67. minucie po podaniu z prawej strony boiska, niepilnowany ostrowski napastnik łatwo pokonał Sulińskiego. Nasi piłkarze nie dali jednak za wygraną. Już kilkadziesiąt sekund później zgromadzeni na trybunach kibice oklaskiwali naszych piłkarzy. Łukasz Kujawa - atomowym uderzeniem z 10 metrów nie dał szans bramkarzowi Centry. W 77. minucie mogła paść bramka wyrównująca, jednak strzał głową Piotra Marańda był minimalnie niecelny. W ostatnich minutach gry mogły paść jeszcze bramki dla obu drużyn. Bliżej byli goście, którzy byli dwukrotnie w sytuacji sam na sam z Robertem Sulińskim - i za każdym razem strzelali obok słupka.

    Zacięty pojedynek Olimpii z Centrą zakończył się porażką naszych piłkarzy 2-3. "Biało-czerwonych", mimo straty punktów, trzeba pochwalić za grę do ostatniej minuty i stworzenie wielu sytuacji bramkowych. Nasza sytuacja w tabeli wciąż wygląda bardzo źle, jednak wierzymy, że w ostatnich trzech spotkaniach Olimpia zdobędzie wystarczającą do utrzymania ilość punktów!


    źródło: http://olimpiakolo.futbolowo.pl/
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://olimpiakolo.futbolowo.pl/
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .