JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Biały Orzeł Koźmin wywalczył punkt na boisku w Kościanie. To premierowa zdobycz drużyny Dariusza Maciejewskiego w niedawno rozpoczętym sezonie.


    Przed tygodniem z powodu zalanej płyty nie odbył się mecz koźminian z Gromem Wolsztyn. Zaległe spotkanie drugiej kolejki zostanie rozegrane 31 sierpnia o godzinie 17:00. Z racji dłuższej przerwy trener Maciejewski miał sposobność, by poprawić grę w obronie. - Na inaugurację straciliśmy aż pięć goli, więc było jasne, na co musieliśmy zwrócić szczególną uwagę – oznajmił szkoleniowiec.

    Sobotnia konfrontacja rozpoczęła się od ataków Obry, która stosowała pressing już w obrębie pola karnego Michała Grzelaka. Napór gospodarzy powinien przynieść im powodzenie już w 2. minucie gry. Napastnik gospodarzy w sobie tylko wiadomy sposób spudłował z 3 metrów.

    Pomna doświadczeń z początku spotkania linia obrony koźminian oddaliła grę od własnej szesnastki, a miejscowi coraz rzadziej przedostawali się z piłką w pobliże bramki. Z kolei nastawiony na grę z kontry Biały Orzeł zmontował jedną błyskotliwą akcję. Strzałem z ostrego kąta finalizował ją Maciej Kubka, lecz bramkarz Obry odbił zmierzającą w krótki róg piłkę.

    Po zmianie stron miejscowi znów grali z animuszem. Przewaga optyczna nie przełożyła się jednak na liczbę stwarzanych szans. Z minuty na minutę emocji było coraz mniej, a mecz toczony w spokojnym tempie zmierzał ku końcowi.

    W doliczonym czasie gry na nodze piłkę meczową miał Mateusz Lis. Prawoskrzydłowy pomknął bocznym sektorem, ale zamiast zagrać do niepilnowanego Dawida Kuczyńskiego, oddał niecelny strzał. - Gdyby „Lisu”obsłużył „Owena”, zdobylibyśmy pełną pulę – skwitował stoper Orzełków Mateusz Kubiak. - Nie ma jednak co rozpaczać, bo zdobycie punktu na trudnym terenie nie jest najgorszym wynikiem. Cieszy, że nie straciliśmy bramki i że konsekwentnie realizowaliśmy założenia taktyczne.

    źródło: Daniel Borski/www.prasalokalna.pl
  • Autor / Źródło: Daniel Borski/www.prasalokalna.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .