JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Marcin Dominiak
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Mocno poobijana tej jesieni Korona w miniony weekend grała na wyjeździe z Victorią Ostrzeszów. Rywal w tym sezonie dysponuje sporą siłą rażenia. Dość powiedzieć, że w ostatnich czterech meczach zdobył trzynaście goli. Przeżywającą kryzys Koronę czekało trudne zadanie.


    Victoria wysoką pozycję w tabeli w dużej mierze zawdzięczaja ostatnim transferom. Były napastnik drugoligowego Jaroty Jarocin przewodzi w klasyfikacji strzelców IV ligi. Do klubu dołączył także Krzysztof Molka. 21-letni pomocnik w ostatnich sezonach grał w barwach Pogoni Oleśnica oraz Chrobrego Głogów, z którym w ubiegłym sezonie wywalczył awans do drugiej ligi. – Wyciągnęliśmy wnioski i zrobiliśmy kilka zakupów, które okazały się strzałami w dziesiątkę. Na dzisiaj dysponujemy dobrym zespołem – tłumaczy prezes Victorii Andrzej Sikora. Koronę czekał bardzo trudny egzamin.
    W ubiegłym tygodniu trener Krzysztof Michalski otrzymał ultimatum. – Prawda jest taka, że jeśli się nie poprawimy, to będziemy musieli się rozstać. Po meczu z Pępowem ponownie usiądziemy do rozmów i wtedy okaże się co dalej - tłumaczy opiekun piaskowian. W najbliższych dwóch meczach gra Korony musi wyglądać znacznie lepiej, a szkoleniowiec ma obserwować swoich piłkarzy z perspektywy ławki rezerwowych. Dla poprawienia gęstniejącej atmosfery najprościej byłoby w końcu wygrać jakiś mecz, zacząć zdobywać punkty i piąć się w górę tabeli. Niestety kolejna okazja została zaprzepaszczona w niedzielę. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach gospodarze prowadzili 2:0. W 25. min gapiostwo obrońców Korony wykorzystał Stawiński, który stojąc tyłem do bramki przyjął piłkę, obrócił się i po chwili umieścił ją w siatce. Ten sam piłkarz w 36 minucie strzałem z narożnika pola karnego umieścił futbolówkę w „długim” rogu. Korona znalazła się w trudnej sytuacji. Nie załamała się jednak i po przerwie natarła na rywala. W 65. min kontaktowego gola zdobył Łukasz Fabich. Chociaż trzeba przyznać, że przy odrobinie szczęścia Korona mogła pokusić się o remis. W doliczonym czasie gry na drodze stanął bramkarz Victorii, który odbił strzał Damiana Naskręta z pięciu metrów.



    Krzysztof Michalski trener Korony Piaski:

    Liczyłem, że przynajmniej uda nam się dzisiaj zremisować. Szkoda, że tak się nie stało. Uważam, że zabrakło nam szczęścia. Przegrywając 2:0 staraliśmy się podnieść. Przejęliśmy inicjatywę. Myślę, że dzisiaj oglądaliśmy już inny zespół. Przekonałem się, że stojąc z boku widzę zdecydowanie więcej, niż grając. Teraz przed nami bardzo ważny mecz z Pępowem.


    Dariusz Szczepaniak trener Victorii Ostrzeszów:

    Mieliśmy kolejne okazje bramkowe i powinniśmy do przerwy prowadzić wyżej, wtedy byłoby spokojniej. Po przerwie Korona nie mając nic do stracenia ruszyła na nas. W końcówce myśleliśmy już tylko o tym, aby dowieść korzystny wynik. Korona to taki średniak w tej lidze. Dysponuje doświadczonym składem, dlatego troszeczkę obawiałem się tego spotkania. Tym bardziej mając na uwadze nasz poprzedni mecz, kiedy w pierwszym kwadransie mogło już być po wszystkim.

    Redaktor sportowy
    Łukasz Eisop
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Łukasz Eisop-Redaktor sportowy
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .