JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Mariusz Kubiak
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Nieprawdopodobny zwrot akcji!
    Gdy Biały Orzeł prowadził z Dąbroczanką 4:0, na stadionie w Dobrzycy nie było osoby, która postawiłaby choć złotówkę na to, że koźminianie nie wygrają. Jak się okazuje, można było zarobić mnóstwo pieniędzy, bo zespół z Pępowa zdobył gola do szatni, a po przerwie popisał się kapitalną pogonią i oba teamy podzieliły się punktami.
    Początkowe trzy kwadranse zdecydowanie należały do podopiecznych Dariusza Maciejewskiego. Orzełki stworzyły sobie wiele okazji bramkowych, a wynik został otwarty po niespełna kwadransie. Wówczas z rzutu rożnego centrował Maciej Kubka. Mocny podmuch wiatru sprawił, że silnie kopnięta futbolówka wpadła w długi róg bramki. Drugi gol również padł po stałym fragmencie gry. Tym razem Kubka dośrodkowywał z rzutu wolnego, a na przedpolu bramki gości najsprytniejszy okazał się Mateusz Kubiak, z bliska kierując piłkę do siatki. Festiwal strzelecki kontynuował Piotr Walczak. W 41. minucie meczu Mateusz Goliński uderzył w bramkarza, ale nadbiegający Walczak bez trudu dopełnił formalności. 60 sekund później Jakub Namysłowski popisał się świetnym prostopadłym podaniem, a ustawione w bocznej strefie pola karnego Mateusz Lis posłał piłkę w narożnik bramki pępowian.
    Fortuna odwróciła się od Orzełków w czasie dodanym do pierwszej odsłony. Wówczas w fizycznym pojedynku, arbiter dopatrzył się przewinienia Lisa. Po wrzutce z rzutu wolnego gola do szatni zdobył Adrian Nawrot. Mało kto przypuszczał, że jego trafienie zapoczątkuje niesamowitą i skuteczną pogoń przyjezdnych. W drugiej połowie Dąbroczanka grała z wiatrem i zepchnęła koźminian do obrony. W 55 i 74 min. kolejne gole zdobył Nawrot i sytuacja zrobiła się bardzo nerwowa. W samej końcówce czarę goryczy przelało uderzenie Marcina Kaczmarka i remis stał się faktem.
    Choć koźminianie mogą pluć sobie w brodę, mieli wiele pretensji do prowadzącego zawody arbitra. - Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, tego nie da się opisać! - grzmiał po meczu Lis. - Słabość sędziego była przerażająca. Przez cały mecz, we wszystkich stykowych sytuacjach, faworyzował gości. Podam jeden przykład. W sytuacji, kiedy Kołaczkowskiemu niemal złamano nogę, pan z gwizdkiem podyktował wolnego dla Dąbroczanki. A takich incydentów było mnóstwo.




  • Autor / Źródło: Daniel Borski, www.prasalokalna.pl
Fotorelacja:
Autor / Źródło: Daniel Borski, www.prasalokalna.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .