JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Marcin Zieliński
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Piątą wygraną zanotowali na swoim koncie piłkarze kostrzyńskiej Lechii, którzy w meczu 9. kolejki pokonali na własnym boisku Mieszko Gniezno 2:1 (1:1). Mecz od początku był szybki, emocjonujący i co ważne bez złośliwych fauli. Dość powiedzieć, że w pierwszych 45 minutach sędzia bardzo rzadko przerywał grę odgwizdując przewinienia jednej bądź drugiej drużyny. Przewagę mieli w tej części gry Lechiści. W 9. min Filip Paszkiewicz z prawej strony dośrodkował w pole karne, a tam na 10 metrze na uderzenie z głowy
    zdecydował się Patryk Broński. Strzał był bardzo precyzyjny i golkiper gości nie miał nic do powiedzenia. Po zdobyciu gola gra się wyrównała. Efektem tego była bramka wyrównująca. W 30. minucie piłkarze Mieszka wyszli z kontrą, która zakończyła się w pełni powodzeniem, bo zdobyciem bramki wyrównującej. Pozostałe minuty pierwszej odsłony już nie przyniosły więcej emocji i bramek. Cztery minut po przerwie Lechiści powinno objąć prowadzenie. Szybki Marcin Stoiński przedryblował na prawej stronie kilku rywali, podał w pole karne do Patryka Brońskiego, ten stanął w sytuacji sam na sam z bramkarzem Mieszka i przegrał ten pojedynek. Jeszcze całą sytuację próbował ratować Mariusz Nejman, ale jego dobitka poszybowała nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później Mariusz Wojciechowski precyzyjnym dośrodkowaniem obsłużył ponownie Mariusza Nejmana, którego uderzenie głową minimalnie minęło słupek. W 53. min Lechiści mieli jeszcze lepszą okazję. Dośrodkowanie Filipa Paszkiewicza z rzutu rożnego w pole karne trafiło wprost na głowę Mariusza Wojciechowskiego. Piłkę po jego uderzeniu głową z linii bramkowej w pole wybił obrońca gości. Dwie minuty później było już jednak 2:1 dla podopiecznych Krzysztofa Pancewicza. Kolejna kontra piłkarzy Lechii po świetnej akcji duetu Broński - Stoiński zakończyła się golem zdobytym przez tego ostatniego strzałem w długi róg w samo okienko. Dalej stroną przeważającą byli gospodarze. W 60. minucie Marcin Stoiński wpadł z piłką w pole karne i w momencie gdy wychodził na czystą pozycję został sfaulowany przez bramkarza Mieszka. Decyzja arbitra była jednoznaczna (tylko) żółta kartka dla bramkarza gości i ,,11" dla Lechistów. Do piłki podszedł sam poszkodowany i ku konsternacji kibiców, bramkarz z Gniezna wyczuł zamiary kapitana Lechii parując strzał na rzut rożny. W odpowiedzi goście przeprowadzili kontratak, który zakończył się na obrońcach Lechii. W 75. min kolejną szybką akcje ze swojej połowy wprowadzili gracze Lechii. Dokładne podanie Damiana Pietrzaka trafiło wprost pod nogi Marcina Stoińskiego. Kapitan Lechii stanął ,,oko w oko" z ostatnią ostoją zespołu gości bramkarzem Mieszka, ale posłał piłkę obok słupka. Więcej okazji w tym meczu do zdobycia gola nie posiadł już żaden z zespołów i mecz zakończył się zasłużoną wygraną naszej drużyny.

  • Autor / Źródło: www.lechiakostrzyn.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .