JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Szymon Smoczyk
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Wysokim zwycięstwem zakończyła się konfrontacja piłkarzy kostrzyńskiej Lechii z Polonią Nowy Tomyśl. Podopieczni Krzysztofa Pancewicza pokonali na własnym boisku Polonię Nowy Tomyśl aż 6:1 (3:1). Pierwsza bramka dla czerwono-biało-zielonych padła już w 7.minucie spotkania. Na szarżę w pole karne zdecydował się kapitan Lechii Marcin Stoiński, a że został nie przepisowo w nim zatrzymywany arbiter
    wskazał na punkt ,,11'' metrów. Sprawiedliwość wymierzył precyzyjnym strzałem tuż przy słupku sam poszkodowany i wynik meczu został otwarty. 6 minut później dwukrotnie oko w oko z bramkarzem gości stawał Patryk Broński, ale nie zdołał go pokonać. W 22. min lewą stroną w pole karne wpadł Filip Paszkiewicz, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na bocznej siatce bramki Polonii. W 28. min precyzyjne podanie z własnej połowy Mariusza Wojciechowskiego otworzyło drogę do bramki Marcinowi Stoińskiemu. Próba lobu kapitana Lechii okazał się za słaba. Piłkę zmierzająca do pustej bramki tuż przed linią wybił w pole obrońca gości. Chwilę późnie ponownie przed szansą zdobycia swojej pierwszej bramki w tym meczu stanął Patryk Broński, ale znowu obronną ręką z tego pojedynku wyszedł golkiper gości. W 30. min jedna z nielicznych akcji Polonii przyniosła gościom gola zdobytego z rzutu karnego. Rzekomego faulu w polu karnym dopuścił się Kamil Osior, który zderzył się z piłkarzem Polonii. Odpowiedź Lechistów była niemal natychmiastowa, bo upływie czterech minut Patryk Broński po asyście Mariusza Wojciechowskiego wyprowadza ponownie nasz zespół na prowadzenie. Humory w ostatnich sekundach kończącej się pierwszej odsłony poprawił po kolejnej asyście aktywnego w tym meczu Mariusza Wojciechowskiego Paweł Rydlewski, który uderzeniem głową ustali stan pierwszej połowy na 3:1. Trzy minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie Lechiści prowadzili już 4:1. Świetnym prostopadłym podaniem popisał się Rafał Wiąz, który wypuścił w bój Marcina Stoińskiego. Kapitan Lechii w swoim stylu ograł kolejno obrońców i bramkarza gości i wpakował piłkę do pustej bramki. W 62. min Stoiński mógł po raz trzeci wpisać się na listę strzelców, ale jego uderzenie z 12 metrów minimalnie minęło spojenie bramki Polonii. Co nie udało się w tej sytuacji, stało się faktem w 70. min kiedy po podaniu Rafała Wiąza kapitan Lechii dopiął swego zdobywając trzecią bramkę w tym meczu. Od początku drugiej połowie na placu gry pojawił się debiutujący tydzień temu w meczu wyjazdowym z Lubońskim FC Luboń wychowanek naszego klubu Mateusz Grajewski. Właśnie ten młody gracz zaliczył asystę w 75. minucie przy szóstej bramce zdobytej przez Pawła Rydlewskiego. Pomimo wysokiej przegranej duże słowa uznania należą się drużynie gości za ambitną grę do samego końca. Zdobyte sześć bramek w dzisiejszym meczu daje zespołowi z ulicy Sportowej łącznie w występach 4. ligowych 149 goli. Pytanie nasuwa się następujące, czy za tydzień w meczu wyjazdowym z Gromem Plewiska padnie 150 bramka.
  • Autor / Źródło: www.lechiakostrzyn.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .