JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Rafał Płotka
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Niezły mecz Orzełków
    Biały Orzeł Koźmin zremisował z wolsztyńskim Gromem i zimową przerwę spędzi nad strefą spadkową. - Byliśmy wyraźnie lepsi, ale zmarnowaliśmy kilka dobrych okazji – komentuje obrońca Mateusz Kubiak.

    Lepiej sobotnie spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy przypuścili szturm na bramkę Tomasza Naglaka. Napór zaowocował zdobyciem gola autorstwa Adama Maruszewskiego. - Rywal rozegrał świetną akcję – obrazował Kubiak. - Sklepali nas po mistrzowsku.

    Orzełki odpowiedziały bardzo szybko, a na listę strzelców wpisał się Dawid Kuczyński. Tym razem to nasi piłkarze dali popis szybkiej gry. - Błyskawicznie podania wymienili ze sobą Bartek Ziembiński i Maciej Kubka – relacjonował obrońca Białego Orła. Ten ostatni zachował się doskonale, zagrywając z powietrza w kierunku rozpędzonego Kuczyńskiego, który w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok bezradnego bramkarza.

    Jeszcze przed przerwą dogodne okazje do zdobycie bramek mieli Ziembiński i Kubka. Przy strzale „Szabra” golkiper Gromu popisał się wspaniałą paradą. Z kolei Kubka zbyt długo zwlekał z uderzeniem i bramkarz ponownie wyszedł z opresji obronną ręką.

    Drugą połowę lepiej rozpoczęli przyjezdni, ale zdobycie gola koźminianie zawdzięczają przede wszystkim niefrasobliwości przeciwników. W 54. minucie gry do dalekiego podania wystartował Mateusz Urny. Młody pomocnik nie miał szans na wygranie pojedynku z rywalem. Urny naciskał jednak na obrońcę, który został zmuszony do zagrania w kierunku bramkarza. Ten ustawił się do wybicia piłki prawą nogą i wybiegł poza światło bramki. Tymczasem mocno kopnięta futbolówka została posłana między słupki, a bezradny golkiper nie zdążył wrócić na linię bramkową.

    Chwilę później kapitalną szansę zmarnował Wojciech Kamiński, który przegrał pojedynek oko w oko z bramkarzem. Niewykorzystanie tej okazji zemściło się kwadrans przed końcem. Wówczas kardynalny błąd popełniła defensywa Białego Orła, która pozwoliła, by wrzucona z autu piłka przeleciała przez całe pole karne. Atak uderzeniem z bliskiej odległości zakończył Hubert Sznabel.

    Kilkadziesiąt sekund później z murawy wyleciał Ziembiński. Ofensywnie usposobiony pomocnik dopuścił się przewinienia, po którym sędzia ukarał go drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką.

    Mimo 10-minutowej gry w osłabieniu M. Kubiak był rozczarowany remisem. - Gdyby Wojtek zdobył gola na 1:3, wówczas nie oddalibyśmy zwycięstwa – mówił. - W przekroju całego spotkania byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Świadczy o tym choćby liczba okazji strzeleckich.



  • Autor / Źródło: Daniel Borski, www.prasalokalna.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .