Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | Piotr Idzik , Maciej Martyniuk, Łukasz Oleszkiewicz | |
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Nie ma mocnych na lidera
W pojedynku Korony z liderem rozgrywek Ostrovią nie było niespodzianki. Faworyzowana drużyna z Ostrowa Wlkp. rozprawiła się z piaskowskimi piłkarzami już w pierwszych dwudziestu minutach. – Szkoda tych sytuacji, bo przez gapiostwo straciliśmy dość szybko dwie bramki, które praktycznie ustawiły mecz – powiedział po końcowym gwizdku trener Krzysztof Michalski.
Złe wieści z obozu gospodarzy napłynęły już przed pierwszym gwizdkiem. Podczas przedmeczowej rozgrzewki kontuzji doznał Mariusz Molka. W efekcie Korona do spotkania z potentatem IV ligi przystąpiła bez swojego etatowego golkipera.
I tak już silna kadrowo Ostrovia w ostatnich dniach przeprowadziła transfer last minute. Nowym nabytkiem lidera czwartoligowych rozgrywek został Marcin Wojciechowski znany m.in. z występów w gostyńskiej Kani.
Zgodnie z oczekiwaniami goście z Ostrowa Wlkp. przez 90 minut pokazywali, że chcą wygrać, a Korona przyjęła taktykę wyczekiwania na jedną, jedyną okazję. Przyjezdni od pierwszych minut panowali na boisku. Bramka zdobyta w 15. min stanowiła naturalną konsekwencję przewagi. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Ajiboila Oshikoya, który wykorzystał dośrodkowanie Wojciechowskiego. Goście po raz drugi nacisnęli na spust w 20 min. Tym razem celną główką popisał się Damian Wnuk. Korona mogła pokusić się o kontaktowego gola w samej końcówce pierwszej odsłony, ale strzał Adama Kluczyka w ostatniej chwili został zablokowany.
Na początku drugiej połowy dobrą interwencją popisał się bramkarz Ostrovii, który z trudem obronił strzał Jakuba Pujanka. Później na boisku nie działo się nic godnego uwagi. Ostrowscy piłkarze prowadzili do przerwy 2:0, więc powodów do huraganowych ataków nie mieli. Z marazmu wyrwał kibiców Krzysztof Molka, który 80. min podwyższył na 3:0. Kilka minut później gola dla gospodarzy zdobył Michalski. To jednak wszystko na co było stać tego dnia Koronę. W doliczonym czasie gry błysnął rezerwowy gracz Ostrovii Ireneusz Czupryn, który dwukrotnie rozłożył na łopatki blok obronny piaskowskiego zespołu.
Tym samym Ostrovia nie znalazła pogromcy już w siódmym kolejnym meczu.
źródło: Łukasz Eisop Redaktor Sportowy. - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Łukasz Eisop Redaktor Sportowy
Fotorelacja:
| Autor / Źródło: Damian Woźniak |
|
|
|
|
|
|
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
