JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Piotr Idzik , Maciej Martyniuk, Łukasz Oleszkiewicz
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:
  • Nie ma mocnych na lidera

    W pojedynku Korony z liderem rozgrywek Ostrovią nie było niespodzianki. Faworyzowana drużyna z Ostrowa Wlkp. rozprawiła się z piaskowskimi piłkarzami już w pierwszych dwudziestu minutach. – Szkoda tych sytuacji, bo przez gapiostwo straciliśmy dość szybko dwie bramki, które praktycznie ustawiły mecz – powiedział po końcowym gwizdku trener Krzysztof Michalski.

    Złe wieści z obozu gospodarzy napłynęły już przed pierwszym gwizdkiem. Podczas przedmeczowej rozgrzewki kontuzji doznał Mariusz Molka. W efekcie Korona do spotkania z potentatem IV ligi przystąpiła bez swojego etatowego golkipera.
    I tak już silna kadrowo Ostrovia w ostatnich dniach przeprowadziła transfer last minute. Nowym nabytkiem lidera czwartoligowych rozgrywek został Marcin Wojciechowski znany m.in. z występów w gostyńskiej Kani.
    Zgodnie z oczekiwaniami goście z Ostrowa Wlkp. przez 90 minut pokazywali, że chcą wygrać, a Korona przyjęła taktykę wyczekiwania na jedną, jedyną okazję. Przyjezdni od pierwszych minut panowali na boisku. Bramka zdobyta w 15. min stanowiła naturalną konsekwencję przewagi. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Ajiboila Oshikoya, który wykorzystał dośrodkowanie Wojciechowskiego. Goście po raz drugi nacisnęli na spust w 20 min. Tym razem celną główką popisał się Damian Wnuk. Korona mogła pokusić się o kontaktowego gola w samej końcówce pierwszej odsłony, ale strzał Adama Kluczyka w ostatniej chwili został zablokowany.
    Na początku drugiej połowy dobrą interwencją popisał się bramkarz Ostrovii, który z trudem obronił strzał Jakuba Pujanka. Później na boisku nie działo się nic godnego uwagi. Ostrowscy piłkarze prowadzili do przerwy 2:0, więc powodów do huraganowych ataków nie mieli. Z marazmu wyrwał kibiców Krzysztof Molka, który 80. min podwyższył na 3:0. Kilka minut później gola dla gospodarzy zdobył Michalski. To jednak wszystko na co było stać tego dnia Koronę. W doliczonym czasie gry błysnął rezerwowy gracz Ostrovii Ireneusz Czupryn, który dwukrotnie rozłożył na łopatki blok obronny piaskowskiego zespołu.
    Tym samym Ostrovia nie znalazła pogromcy już w siódmym kolejnym meczu.


    źródło: Łukasz Eisop Redaktor Sportowy.
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Łukasz Eisop Redaktor Sportowy
Fotorelacja:
Autor / Źródło: Damian Woźniak
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .