JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali:
 Widzów:
 Żółte kartki:
 Czerwone kartki:

  • Gołuchowski zespół postarał się w niedzielne południe o kolejny sukces, tym razem ogrywając zawsze niewygodnego rywala z Kobylina. Trener Zbigniew Sadowski miał tym razem do dyspozycji niemal wszystkich swoich piłkarzy (nie mógł jedynie zagrać kontuzjowany w Ostrowie Tomasz Kuś), ale pełna kadra nie zapewniła w pierwszej połowie dobrej gry. Obrona Piasta wydawała się być nie do sforsowania, a co najgorsze, to kobylinianie wbili jedynego w tej części gry gola. Adrian Nawrot kopnął celnie po dośrodkowaniu grającego trenera Marka Nowickiego, Marcin Żółtek nie zdołał utrzymać piłki w rękach, ta zatańczyła na linii bramkowej, a próbujący wyekspediować futbolówkę Dariusz Smoliński trafił wprost w Tomasza Andrzejewskiego. LKS-owi wystarczyło 120 sekund, by odmienić losy potyczki. Wyrównująca bramka jest zasługą...Marcina Żółtka. Do wykonania rzutu wolnego przygotowywał się Tomasz Ordziniak, gdy we wszystko wmieszał się gołuchowski bramkarz. – To jest na prawą nogę. Smoła, umawialiśmy się inaczej – krzyknął „Żółty” do kapitana LKS-u. Co było robić. Piłkę uderzył Dariusz Smoliński i zrobiło się 1:1! Gołuchowianie poszli za ciosem, a zwycięskiego gola uzyskał przepięknym uderzeniem w „okienko” Damian Burzyński. Piast dążył do wyrównania, ale nie umiał trafić nawet do pustej bramki. Antybohaterem w opisanej sytuacji był Adrian Nawrot. Nieco wcześniej dogodną sytuację zaprzepaścił Jacek Biernat. Jego strzał Żółtek sparował na korner. Atakujący kobylinianie nadziewali się na kontrataki. Dwie z takich akcji mogły przynieść LKS-owi powodzenie. Dominik Sadowski z najwyższym trudem uporał się z uderzeniami Grzegorza Michalaka i Dominika Marcinkowskiego, ale słaba to dla niego pociecha. Punkty i tak pozostały w Gołuchowie.


    źródło: Piotr Hain Życie Pleszewa
  • Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Piotr Hain Życie Pleszewa
Fotorelacja:
Gospodazre LKS Gołuchów występują w strojach żółto-czarnych, goście Piast Kobylin w strojach biało-zielonych. autor zdjęć: Piotr Hain Życie Pleszewa
Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/Piotr Hain Zycie Pleszewa
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .