JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: Puchar Polski OZPN Kalisz, sezon 2011/12
V Runda - Data: 2012-03-11
KS Opatówek - Biały Orzeł Koźmin Wlkp. 1 - 0

Skrzypczak Damian
Kołaczkowski Szymon
Walczak IV Michał
Kubiak II Mateusz
Namysłowski Jakub
Karcz Kamil 80
Kuczyński Dawid 75
Kamiński I Wojciech 65

Cubal Dawid 80
Nowakowski Robert 75
Gałczyński Szymon 65
 Sędziowali: Paweł Moszak , Tomasz Zieliński, Paweł Galewski
 Widzów:
  • Orły za burtą
    Koźmiński Biały Orzeł zakończył przygodę z Okręgowym Pucharem Polski na piątej rundzie. Debiut Macieja Dolaty w roli szkoleniowca nie wypadł więc okazale.

    Mecz w Opatówku Orzełki rozpoczęły w znanym sobie systemie 3-5-2. Szkielet drużyny utworzyli Damian Skrzypczak (środkowy obrońca), Jakub Namysłowski (defensywny pomocnik), Piotr Walczak (rozgrywający) oraz operujący za napastnikami Bartłomiej Ziembiński. Poza debiutującym na ławce trenerem Dolatą, premierowe występy w trykotach Orła zaliczyli Dariusz Małecki, Piotr Karcz i Szymon Gałczyński.
    W pierwszej odsłonie nasi piłkarze prezentowali się nieźle. Choć musieli zmagać się z silnie wiejącym w twarz wiatrem osiągnęli sporą przewagę, lecz nie potrafili udokumentować jej zdobyciem goli. Najbliżej pokonania golkipera rywali był Kuczyński, który zmarnował sytuację oko w oko z bramkarzem.
    W drugiej połowie koźminianie zagrali bez wyrazu. - Uczulałem zawodników, by nie posyłać dalekich piłek, ponieważ grając z wiatrem dokładne zagranie na kilkadziesiąt metrów graniczy z cudem – komentował Dolata. Nasi zawodnicy przez wiele minut nie byli w stanie zagrozić defensywie przeciwnika. Tomasz Naglak także nie miał zbyt wiele pracy, a samo widowisko straciło na atrakcyjności. Chcąc zmienić oblicze zespołu Dolata zdecydował się na kilka roszad personalnych, ale na nie wiele się one zdały.
    Choć wydawało się, że zwycięzcę wyłonią rzuty karne, miejscowi zdołali zadać decydujący cios. Gapiostwo formacji obronnej wykorzystał Mateusz Spychalski uderzając celnie z obrębu pola karnego. - Gdy rywal wznawiał grę wrzutem z autu byliśmy źle ustawieni – dodał Dolata, który pokusił się o ocenę swojego debiutu. - Nie może być ona dobra skoro przegraliśmy. Mogę pochwalić zespół jedynie za początkowe pól godziny, kiedy wypracowaliśmy sobie kilka szans strzeleckich. By myśleć o utrzymaniu musimy grać dobrze przez minimum 75 minut. Nie ukrywam, że nowo pozyskani gracze nie zaprezentowali pełni swoich umiejętności. Na więcej liczyłem także w przypadku Bartka Ziembińskiego, który w drugiej połowie nie sprostał zadaniu bycia liderem drużyny. Zbyt wiele razy wdawał się w dryblingi oraz notował sporo strat. Naszym priorytetem jest liga, a do spotkania z Koroną Piaski przygotowujemy się jak do wojny.


    KS Opatówek – Biały Orzeł 1:0 (0:0)
    Bramka: 1:0 – Mateusz Spychalski (81')
    Biały Orzeł: Naglak – Kubiak, Skrzypczak, Kołaczkowski – Namysłowski - Małecki (65' Goliński), P. Walczak, Karcz (80' Cubal) – Ziembiński - Kuczyński (75' Nowakowski) Kamiński (65' Gałczyński)
  • Autor / Żródło: Daniel Borski, Gazeta Lokalna Krotoszyn
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .