JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Informacje
  • UEFA Champions League
  • III runda eliminacji Ligi Mistrzów - Zapowiedź i wynik
  • 06.08.2025 Maciej Kałużny
  • Lech Poznań zmierzy się w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Crveną zvezdą Belgrad. – Zaczęli sezon od zdobycia 17 bramek w... 4 meczach. Ich potencjał jest taki, że mogliby pewnie wygrać ligę stawiając na rezerwowy skład – przyznaje Mirko Poledica, były piłkarz Kolejorza czy Legii Warszawa, a obecnie szef związku piłkarzy w Serbii.

    Mirko Poledica: – Zawsze istnieje scenariusz, że to słabszy zespół wyjdzie zwycięsko z rywalizacji z potentatem. Nie mam wątpliwości, że to Crvena zvezda jest mocniejszą drużyną. Czy to oznacza, że wszystko jest rozstrzygnięte? Oczywiście, że nie.

    Fakt jest jednak taki, że przed startem dwumeczu patrzymy na znane do tej pory fakty. Serbowie mają mocne doświadczenie w rywalizacji o Ligę Mistrzów. Crvena jest po prostu niezwykle silna, a dodatkowo świetnie radzi sobie w kluczowych meczach, w których istnieje jakaś stawka. To klub, który praktycznie rok w rok występuje w fazach grupowych europejskich pucharów, a w dwóch ostatnich sezonach prezentował się w Champions League.

    – Początek sezonu jest wręcz spacerkiem dla rywali Lecha…

    – Crvena w czterech meczach zdobyła siedemnaście bramek. Jedenaście trafień to efekt dwóch ligowych spotkań. Zespół z Belgradu rozpoczął eliminacje Ligi Mistrzów od spotkania z Lincoln Red Imps, ale to de facto amatorska drużyna, która nie była jakkolwiek w stanie zbliżyć się poziomem do Serbów. Moje zdanie jest też takie, że nawet nasze krajowe rozgrywki są dość słabe. Czerwona Gwiazda pewnie byłaby w stanie wygrać w nich rezerwowym składem. W konfrontacji z Crveną widoczna jest różnica rywali. To wszystko sprawia, że dość trudno ocenić realną formę stołecznej ekipy.

    Teraz nadchodzi czas większej próby, bo Crvena po prostu zmierzy się z poukładanym i mocniejszym rywalem. Czy samo to wystarczy Lechowi? Nie jestem pewien. Wiem jednak, że dla drużyny z Belgradu eliminacje Ligi Mistrzów są niezwykle ważne. To przede wszystkim kwestia finansów. Crvena właśnie na tym zarabia, a potem buduje swój budżet. W Serbii sponsorzy, bilety czy nadawcy wcale nie przynoszą gigantycznych funduszy. Jeśli ktoś chce zarobić, to przede wszystkim stara się to zrobić poprzez europejskie puchary czy transfery. Stawiam, że 70 procent budżetu Czerwonej Gwiazdy zależy od wyniku uzyskanego na arenie międzynarodowej.

    – Jakim budżetem dysponuje Crvena zvezda? Jak można to porównać do polskich warunków?

    – To ponad 70 milionów euro. Ta kwota przekracza budżet każdego polskiego klubu. Jeden z dyrektorów Crvenej przyznał, że na każdy sezon potrzeba właśnie od 70 do 80 milionów euro. Około połowy kwoty zapewnia udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Właśnie dlatego występ w tych rozgrywkach jest tak ważny dla serbskiego potentata. To zawsze cel, który pozwala na atrakcyjne wynagrodzenia i transfery.

    Crvena zawsze celuje w fazę ligową Champions League, bo to rodzaj inwestycji, ale i okna wystawowego dla zawodników. Wiadomo, że pojawia się problem, gdy tego awansu nie ma, ale wyjście zawsze się znajduje, a w razie czego spore finansowanie zapewnia też Liga Europy.

    – Można wskazać największą gwiazdę Serbów?

    – Wydaje mi się, że jest kilku ciekawych zawodników: Serbów i obcokrajowców. Moim zdaniem najlepszy i najważniejszy jest kapitan Mirko Ivanić. To ofensywny piłkarz urodzony w Serbii, ale reprezentujący Czarnogórę. Ciekawą postacią jest też Aleksandar Katai. Jest niezwykle inteligentnym zawodnikiem. Potrafi podać, potrafi strzelić i jest mocno wszechstronnym pomocnikiem. Bywają mecze, w których jest oszczędzany, ale potrafi prezentować się na bardzo wysokim poziomie.

    Aleksandar Vuković o szansach Lecha Poznań z Crveną zvezdą Belgrad: będąc na najwyższym poziomie może toczyć bój do ostatniej chwili.

    El. Ligi Mistrzów. Bartosz Mrozek po awansie Lecha Poznań: wyglądało łatwo, ale takie mecze są najcięższe

    Lech Poznań ma nowego lidera. Krytykowany wielokrotnie Filip Jagiełło stał się najlepszym pomocnikiem

    Nową gwiazdą klubu ma być Marko Arnautović. Wydaje mi się, że nikomu nie trzeba go przedstawiać. To doświadczony napastnik, który wiele osiągnął w trakcie kariery. Do tego dochodzi Cherif Ndiaye, który wiele może zdziałać w ataku. Jestem przekonany, że Crvena jest silniejsza w ofensywie niż defensywie. Zresztą trzeba też zauważyć, że formacja obronna została dość mocno przebudowana latem.

    – Crvena zawsze kojarzy się też z gorącą atmosferą na trybunach.

    – To prawda. Atmosfera w Belgradzie potrafi zaskakiwać wszystkich. Kilka lat temu przekonał się o tym choćby Liverpool, który przegrał w Serbii. Fani są zdecydowanie dwunastym zawodnikiem. Na trybunach jest gorąco i z pewnością nie jest to łatwy teren. Kibice są ważnym punktem belgradzkiego klubu. Lech musi szukać swojej szansy przede wszystkim przy okazji spotkania w Poznaniu

    – Jakim trenerem jest Vladan Milojević? Czego spodziewać się po drużynie prowadzonej przez 55-latka?

    – To trener, który w różnych rolach był związany z Crveną przez lata. Znamy się i wiem jakie ma podejście do futbolu. Przede wszystkim ma wielkie pojęcie na temat belgradzkiej drużyny i wie jak wyciągać z niej maksimum. Odegrał dużą rolę przy okazji zeszłorocznego awansu do Ligi Mistrzów. Stać go na osiąganie wyznaczonych celów, a wśród takich znajduje się awans do fazy ligowej Champions League.

    – W Serbii wiele rozmawia się na temat Lecha?

    – Tak. Przede wszystkim panuje przekonanie, że to dobra drużyna. Miałem okazję wypowiadać się na temat Lecha i zgadzam się z tą opinią. Poznański klub, ale przede wszystkim cała Polska zasługują na ciepłe słowa. Jest duży szacunek do klubu z Wielkopolski. Sporo mówi się też o potencjale kibicowskim i stadionie przy Bułgarskiej, na którym zjawi się pewnie około 40 tysięcy fanów. Inna sprawa jest też taka, że Serbowie lubią Polaków. Wierzę w to, że nasze narody są wręcz braterskie.

    Żródło:sport.tvp.pl

    El. Ligi Mistrzów 2025/26, mecz 3. rundy:

    Lech Poznań – Crvena Zvezda 1:3

    Bramki: Mikael Ishak (34) - Rade Krunic (9), Rade Krunic (53), Bruno Duarte (73),


comments powered by Disqus
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2025 JarderSport.pl : Kontakt. Wszelkie prawa zastrzeżone.