JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
 Widzów: 11400
 Żółte kartki: Adam Danch - Bartosz Bosacki, Luis Henriquez, Dimitrije Injac.
 Czerwone kartki:Dimitrije Injac (77) - Mariusz Przybylski (90)
  • Górnik Zabrze ma patent na "wielkich" naszej ligi. Tydzień temu gospodarze ograli Wisłę, tym razem pokonali mistrza Polski - Lecha Poznań 2:0 (1:0). Dla gości była to już czwarta porażka z rzędu.

    Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze. Już w 6. minucie Banaś wyszedł w powietrze do dokładnego podania Kwieka, ale minimalnie przestrzelił. Chwilę później Kwiek stanął przed szansą - zawodnik Górnika ładnie przyjął piłkę w polu karnym rywali i uderzył z woleja - Lecha przed stratą bramki uratował słupek.

    Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w 20. minucie. Kamil Drygas wchodził w piłkę wślizgiem. Udało mu się ją wybić spod nóg Adama Dancha, jednak zawodnik Górnika po chwili nadepnął na nogę zawodnika gości. Drygas został zniesiony z boiska na noszach. Pierwsze diagnozy mówią o złamaniu kości piszczelowej. Zawodnik natychmiast został przetransportowany do szpitala.

    W kolejnych minutach mistrzowie Polski ruszyli do ataku, ale ich poczynania nie przynosiły rezultatu. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Przybylski zgrał piłkę na czwarty metr, a tam Wodecki spokojnie pokonał Burica. Goście reklamowali spalonego, ale arbiter spotkania wskazał na środek boiska.

    W drugiej połowie obraz meczu nie uległ zmianie - Lech dążył do zdobycia bramki, jednak mistrzowie Polski robili to nieporadnie i nie potrafili sobie stworzyć klarownej sytuacji strzeleckiej.

    A Górnik przeprowadził kolejną dobrą akcję, choć tym razem gospodarzom pomógł Buric. Bramkarz Kolejorza w 67. minucie fatalnie interweniował po niezbyt precyzyjnym strzale Wodeckiego z dystansu - efekcie piłka wpadła do bramki nad Buricem i Górnik prowadził już 2:0.

    Ostatnie minuty to przewaga optyczna przyjezdnych i niemal całkowita niemoc mistrzów Polski w ofensywie. Defensorzy gospodarzy nie mieli zbyt wielu problemów, by powstrzymać rywali i w efekcie Lech Poznań doznał czwartej porażki ligowej z rzędu.

    Obie ekipy kończyły mecz w osłabieniu. W 77. minucie Dimitrije Injac zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, jego los podzielił Mariusz Przybylski w ostatnich sekundach meczu.

  • Autor / Źródło: sport.onet.pl
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .