Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | Tomasz Musiał | |
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | Deleu (Lechia) oraz Ślusarski, Wojtkowiak, Injac (Lech) | |
| Czerwone kartki: | ||
- Mecz 28 kolejki Ekstraklasy pomiędzy Lechią Gdańsk a Lechem Poznań był meczem o 6 punktów dla każdego zespołu. Obie drużyny walczą bowiem o miejsce na podium, a co za tym idzie o możliwość gier w europejskich pucharach. Szansa nie wykorzystana ...
Niestety Lecha nie zobaczymy w następnym sezonie w pucharach. Kolejną szansę Lechici nie wykorzystali do dogonienia rywali i po raz kolejny przegrali wyjazdowy tym razem mecz. Po prowadzenia do przerwy jedną bramką w ciągu dwóch minut stracili dwa gole, przegrywając ostatecznie 2:1 w Gdańsku.
Przez pierwsze minuty spotkania oba zespoły wymieniały między sobą piłkę, "wyczuwając" rywala. Pierwszą okazję do zdobycia bramki mieli poznaniacy, lecz nie wykorzystali oni rzutu rożnego, a chwile później żółtą kartką został ukarany napastnik Kolejorza Bartosz Ślusarski. W 19. minucie gry powinno być 1:0 dla Lechii. Piłkę z lewej strony na głowę Lukjanovsa dośrodkował Traore, a futbolówkę w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił defensor Kolejorza Henriquez. W 22. minucie po kontrze Kotorowskiego lobował Lukjanovs, ale jednak bramki nie zdobył. Przez kolejne minuty na boisku nie działo się nic ciekawego - drużyny wymieniały się wzajemnie akcjami. W 35 minucie Lech krótkim rozegraniem piłki wznowił rzut rożny. Piłka trafiła na lewą stronę, gdzie był ustawiony Jakub Wilk, który dośrodkował futbolówkę w pole karne, a tam tylko na piłkę czekał Ślusarski, który precyzyjnym uderzeniem głową w długi róg bramki daje radość kibicom zespołu z Poznania. Jest to pierwsza bramka zdobyta przez Kolejorza na boiskach rywala od 5 marca, gdzie Lechici pokonali Arkę Gdynia.
W dalszych minutach Kotowskiego sprawdzali Nowak oraz Bajić, a Kapsę - Wilk, lecz żaden z nich nie zdołał umieścić futbolówki w bramce i to poznaniacy schodzili z murawy na 15 minut do szatni z zaliczką jednej bramki.
Druga połowa wyglądała bardzo podobnie do pierwszej. Raz to poznaniacy raz gdańszczanie zagrażali bramce rywala. Kiedy wydawało się, że nic strasznego się nie powinno wydarzyć już w Gdańsku poznaniakom Airapetiaa uderzył zza pola karnego. Piłka trafiła w klatę Jakuba Wilka i otarła się o jego rękę. Sędzia podyktował kontrowersyjnego karnego, którego na bramkę bez problemów zamienia Abdou Traore. Poznaniacy nie zdołali się otrząsnąć po stracie bramki Traore nie pilnowany przez nikogo umieszcza futbolówkę raz jeszcze, łudząc Lechitów chodź by z punktu wywiezionego z Gdańska. Kolejorz próbował jeszcze wyrównać ale bez skutecznie i to 3 punkty bardzo ważne zostają w Gdańsku. A Lechowi należy tylko życzyć walki o Puchary ... ale w następnym sezonie.
Co zrobi prezes Rutkowski ? Czy nadal chce dać szanse obecnemu "trenerowi" ? Okaże się to już niebawem. Nam kibicom nadal pozostaje być wiernym Lechowi bo w moim sercu jest Lech i na dobre i na złe ! - Autor / Źródło: www.lechita.net
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
