JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0.
-
Strzelcy: 
 Sędziowali: Sebastian Jarzębak
 Widzów: 15337
 Żółte kartki: Wilk, Štilić (Lech) oraz Jovanović (Korona)
 Czerwone kartki:
  • W spotkaniu 30. kolejki Ekstraklasy, piłkarze Lecha Poznań pokonali przed własną publicznością Koronę Kielce 4:0. Lechici przeważali przez większość meczu, a Zbigniewa Małkowskiego pokonywali kolejno Semir Stilić, Ivan Djurdjević, Artjoms Rudnevs i Jakub Wilk.

    Trener Jose Bakero nie zdecydował się przed meczem na wiele zmian. Do wyjściowej jedenastki Kolejorza powrócił Semir Stilić, który z dobrej strony pokazał się w końcówce pojedynku z Polonią Bytom. Pierwsze minuty niedzielnego meczu nie były porywającym widowiskiem, obie drużyny skupiły się głównie na grze w środku pola, a nieliczne akcje podbramkowe nie stwarzały większego zagrożenia. Groźnie zrobiło się w 17. minucie, kiedy to fatalny błąd popełnił Hernani. Piłkę przejął Artjoms Rudnevs, lecz jego uderzenie było minimalnie niecelne. Gospodarze rozkręcali się z minuty na minutę, po chwili świetnym podaniem do Mateusza Możdżenia popisał się Semir Stilić. Niestety, 20-latek zmarnował dobrą okazję do zdobycia gola. W 27. minucie było już 1:0 dla Lecha, a po ładnej akcji, piłkę do bramki Korony wpakował Semir Stilić. Podopieczni trenera Jose Bakero nie odpuszczali i kilkadziesiąt sekund później znaleźli się w sytuacji trzech na trzech, jednak podanie Bośniaka do Rudnevsa przeciął Hernani. Poznaniacy starali się strzelić drugiego gola, bliski zrealizowania tego celu był Rudnevs, który minimalnie przestrzelił po dośrodkowaniu Jakuba Wilka. Gol dla gospodarzy został strzelony w 40. minucie, kiedy to Djurdjević wślizgiem wpakował futbolówkę do bramki. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, w doskonałej okazji znalazł się Semir Stilić. Uderzenie Bośniaka w bardzo ładnym sposób obronił Zbigniew Małkowski.

    Podopieczni trenera Jose Bakero bardzo dobrze rozpoczęli drugą odsłonę spotkania. Już kilka minut po wznowieniu gry dobrym dośrodkowaniem popisał się Grzegorz Wojtkowiak, a Semir Stilić był bliski umieszczenia piłki w bramce. Ta sztuka udała się w 54. minucie, kiedy to dobrze w pole karne podał Luis Henriquez, tam odnalazł się Artjoms Rudnevs, który nie dał szans Małkowskiemu. Przez kolejne kilkanaście minut gra obu zespołów była spokojna, zawodnicy nie kwapili się do przeprowadzenia ataków. Wszystko zmieniło się w 80. minucie, to właśnie wtedy w słupek uderzył Andrzej Niedzielan, natomiast lechici odpowiedzieli strzałem Rudnevsa - także w słupek. Przysłowiowy gwóźdź do trumny wbił Jakub Wilk, który wpakował futbolówkę do pustej bramki.
  • Autor / Źródło: www.lechita.net
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .