Relacja: - , sezon
Kolejka: - Data: 0.0. | ||
- | ||
Strzelcy: | ||
Sędziowali: | Szymon Marciniak | |
Widzów: | 3970 | |
Żółte kartki: | ||
Czerwone kartki: |
- Trener Robert Kasperczyk przed pierwszym spotkaniem ligowym w T-Mobile Ekstraklasie zapowiadał, że mecze Podbeskidzia będą przypominać pojedynki Pucharu Polski z zeszłego sezonu (z Wisłą Kraków i Lechem Poznań). Zdaje się, że szkoleniowiec Górali dobrze wiedział, co czeka dziś swoich piłkarzy oraz kibiców Podbeskidzia. Po dramatycznym spotkaniu bielszczanie zremisowali z Jagiellonią 2-2.
Ofensywnie usposobiona Jagiellonia z dużą łatwością od pierwszych minut przedzierała się pod pole karne Podbeskidzia. Już pierwsza taka akcja przyniosła efekt. W polu karnym znalazł się Tomasz Kupisz, który próbując przyjmować piłkę został sfaulowany przez rzucającego się mu pod nogi Richarda Zajaca. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a jedenastkę wykorzystał Tomasz Frankowski. Gospodarze ruszyli do przodu, próbując zagrażać bramce Grzegorza Sandomierskiego, ale nadziewali się na bardzo groźne kontry rywala. Po jednej z takich akcji Rafał Grzyb uderzał z 16 metrów, a wychodzący z bramki Zajac sparował piłkę przed siebie. Kilka minut przed przerwą błąd popełnił bramkarz Podbeskidzia, który nie złapał piłki dośrodkowywanej w pole karne przez El Mehdiego. Do futbolówki dopadł Frankowski, który podwyższył wynik spotkania.
Pod koniec pierwszej połowy nad Stadionem Miejskim zaczął padać rzęsisty deszcz. W kilkanaście minut boisko było przesiąknięte wodą, która skutecznie uniemożliwiła grę piłką w drugiej części gry. Bielszczanie ruszyli do natarcia tuż po gwizdku kontynuującym spotkanie. Jagiellonia cofnęła się do defensywy broniąc korzystnego wyniku i licząc na kontrataki. Gospodarze egzekwowali wiele rzutów rożnych, które skutek przyniosły dopiero w 82 minucie. Po dośrodkowaniu Sylwestra Patejuka głową do siatki rywala trafił Robert Demjan. Kontaktowy gol poniósł rywali do jeszcze mocniejszych ataków. „Jaga” mogła rozstrzygnąć mecz w 85 minucie, ale Tomasz Frankowski nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Zajacem. W odpowiedzi długą piłkę posłaną z własnej połowy zgrał w stronę bramki Bartłomiej Konieczny, a Robert Demjan został w polu karnym powalony przez Thiago Rangela. Do remisu pewnym strzałem z jedenastu metrów doprowadził Adam Cieśliński.
W samej końcówce bielszczanie mieli jeszcze szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ofiarna interwencja jednego z obrońców gości, który wybił piłkę z linii bramkowej sprawiła, że na inaugurację T-Mobile Ekstraklasy w Bielsku-Białej Podbeskidzie i Jagiellonia podzieliły się punktami.
źródło: http://ts.podbeskidzie.pl/ - Autor / Źródło: Mariusz Kruchowski/http://ts.podbeskidzie.pl/
Facebook
- 2002 - 2025 JarderSport.pl : Kontakt. Wszelkie prawa zastrzeżone.