Relacja: - , sezon
| Kolejka: - Data: 0.0. | ||
| - | ||
| Strzelcy: | ||
| Sędziowali: | ||
| Widzów: | ||
| Żółte kartki: | ||
| Czerwone kartki: | ||
- Triumf w ostatnim kwadransie
Astra Krotoszyn zdobyła wreszcie komplet punktów. W Nowych Skalmierzycach ekipa Patryka Halaburdy zwyciężyła po golach zdobytych w końcowej fazie meczu.
Po gładkiej przeprawie w Dobrzycy nasi zawodnicy liczyli na odniesienie zwycięstwa w meczu ligowym. Mecz przeciw Pogoni krotoszynianie rozpoczęli dobrze, przez pół godziny kontrolując boiskowe wydarzenia. W początkowych minutach dobrą okazję strzelecką miał Marcin Ciesielski, który otrzymał prostopadłe podanie za linię obrony, lecz jego zapędy ostudził bramkarz. Z kolei nieliczne ataki miejscowych, mogły przynieść im powodzenie po stałym fragmencie gry. Na szczęście dobrze ustawiony był Michał Potarzycki, który wybił zmierzającą do siatki futbolówkę.
W ciągu całej pierwszej odsłony przewagę optyczną posiadali goście, lecz dopiero w drugiej części zaczęli na dobre szturmować bramkę Pogoni. Napór przyniósł efekt w ostatnim kwadransie. Wynik spotkania otworzył Ciesielski. Najpierw mocny strzał z kilkunastu metrów oddał Maciej Piątek. Golkiper sparował piłkę do boku. Na to czekał popularny „Marcel”, popisując się celną dobitką.
Chwilę później skrzydłowy Astry powinien po raz drugi wpisać się na listę strzelców. Tym razem jednak uderzający z kilku metrów Ciesielski, trafił w bramkarza. W kolejnych minutach dwie niezłe okazje zmarnował Adam Szych. Skomasowane ataki krotoszynian przerwał rzut rożny egzekwowany przez skalmierzyczan. Niebezpieczeństwo zażegnał jednak Jakub Nelle. Niedługo potem setki nie wykorzystał Kamil Konarkowski. Rezerwowy zawodnik uderzył nieczysto i z lekko kopniętą piłką, poradził sobie bramkarz. Półtorej minuty później Astra dopięła swego, zdobywając drugiego gola. W polu karnym Pogoni faulowany był Adrian Sójka. Arbiter użył gwizdka, a rzut karny na bramkę zamienił Grzegorz Sołtysiak, który podsumował dla nas niedzielne widowisko. - Wygrana w lidze była nam bardzo potrzebna – oznajmił. - Widać, że gra zaczyna układać się po naszej myśli. Dobrze weszliśmy w mecz, uzyskując sporą przewagę. Również ostatnie 30 minut wyglądało bardzo przyzwoicie. Po objęciu prowadzenia, a przed zdobyciem drugiej bramki, mogliśmy jeszcze ze trzy raz umieścić piłkę w siatce przeciwników. Szkoda tylko, że aż siedmiu z nas obejrzało żółte kartki. Mecz nie był brutalnym widowiskiem i według mojej oceny, arbiter zbyt pochopnie sięgał do kieszonki. - Autor / Źródło: Daniel Borski, www.prasalokalna.pl
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
