JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Informacje
  • Liga Wielkopolska
  • Cudu nie było. Wiara Lecha pożegnała się z IV ligą po dramatycznej końcówce
  • 22.06.2026 Maciej Kałużny
  • Piłkarze Wiary Lecha robili wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć spadku do V ligi, lecz ostatecznie nie zdołali oni wybronić sobie utrzymania. Władze klubu próbowały tego dokonać nawet decydując się na zatrudnienie swojego dawnego trenera, który uosabiał najlepsze wspomnienia kibiców sekcji piłkarskiej klubu z Poznania. Niestety wszystkie te decyzje na nic się zdały, a Wiara Lecha nie dała rady wydostać się ze spirali kryzysu.

    Wiara Lecha trafiła do baraży o utrzymanie w IV lidze po tym, gdy na wyjeździe w ostatnim meczu sezonu zasadniczego przegrała 1:2 w Pobiedziskach z dziewiątym w tabeli Huraganem. Podopiecznym trenera Piotra Sołtysika do osiągnięcia swojego celu wystarczył zaledwie remis, lecz stało się inaczej. Sytuacja stała się wtedy bardzo napięta, bowiem piłkarze Kolejorza koniecznie musieli wygrać dwa kolejne mecze, aby uniknąć spadku. Pierwsze z nich miało się odbyć na Śródce w sobotę 20 czerwca o godzinie 19:45 przeciwko Jarocie Jarocin, a to finałowe z kimś z pary Meblorz Swarzędz – Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski.

    Wiara Lecha gotowa była nawet zmienić trenera tuż przed półfinałem, by zwiększyć szanse na pozostanie w IV lidze. Drużynę przejął sam Łukasz Kubiak - człowiek instytucja w klubie, który doprowadził go do największych sukcesów. To on sprawił, że od 2023 roku Wiara Lecha mogła grać na obecnym szczeblu rozgrywkowym i dwukrotnie wywalczył na nim utrzymanie. Jeszcze na początku tego sezonu drużyna pod jego wodzą zajmowała nawet najwyższe miejsce w swojej historii, czyli drugie w IV lidze. Pod jego pieczą Wiara Lecha potrafiła się znaleźć w ścisłej, ale po pięciu latach szkoleniowiec opuścił szeregi klubu. Jego ostatnim spotkaniem było to jesienne przeciwko Mieszkowi Gniezno.

    Powrót szkoleniowca do Kolejorza miał zadziałać jako bodziec motywacyjny dla całej drużyny. Trener siłą rzeczy doskonale znał środowisko po pięciu latach pracy w strukturach klubu, więc nie potrzebował żadnej dodatkowej aklimatyzacji. Kibice wierzyli, że skoro tak sprawnie poprowadził drużynę do najwyższych celów na początku sezonu, tak teraz pójdzie mu równie dobrze i zapisze się w historii również jako człowiek, który wyciągnął Wiarę Lecha z najtrudniejszej sytuacji w historii sekcji.

    Finał baraży wymknął się Wiarze z rąk. Słabsza skuteczność pokarała Kolejorza

    Jednak zamiast kina superbohaterskiego w minioną sobotę oglądaliśmy dramat. Po 90 minutach zaciętej walki na boisku na tablicy wyników widniał rezultat 0:0. Żadna z drużyn nie zdołała wypracować sobie widocznej przewagi i o wyniku miała zadecydować seria rzutów karnych. W niej jednak już od początku Wiara Lecha napotkała na duże problemy. Pierwszy do piłki podszedł Krzysztof Ratajczak, ale bramkarz Jaroty wyczuł jego uderzenie. Goście prowadzili zatem początkowo 2:1, ale potem jeden z ich zawodników również nie wykorzystał rzutu karnego dzięki czemu Wiara Lecha wróciła do gry, doprowadzając do remisu.

    Po tym gorącym początku obie ekipy znów zaczęły toczyć równorzędny bój. Ostatecznie Jarota Jarocin awansowała do finału baraży po tym, gdy swojej jedenaatki nie wykorzystał bramkarz Kolejorza - Mikołaj Nawrowski. Przy takim scenariuszu nawet zmiana trenera nie mogła pomóc, a Wiara Lecha powróciła po trzech latach do V ligi z człowiekiem, który właśnie stamtąd ją wyciągnął.

    Mimo rozczarowującego wyniku sportowego, w sobotnim spotkaniu zdecydowanie nie zawiedli kibice. To właśnie im najbardziej w social-mediach dziękowali przedstawiciele Kolejorza, którzy doceniali ich ogromne zaangażowanie i doping, który nie zamilkł nawet po pierwszym nietrafionym karnym w serii. Postawa sympatyków Wiary Lecha była zdecydowanie największym pozytywem w tym trudnym sezonie dla graczy z Poznania.

    Przypomnijmy, że zakończyli oni sezon, zajmując 15. miejsce. Paradoksem w tej sytuacji jest to, że posiadali oni czwartą najszczelniejszą defensywę w minionych rozgrykwach i graniczyli miejscem z ekipiami, które miały ponad sto straconych goli! Niestety liczby trafień były już o wiele bardziej zatrważające. Ledwie 39 goli był najgorszym wynikiem w IV lidze ex aequo z dwoma innymi spadkowiczami, którzy odnotowali ich dokładnie tyle samo. Wydaje się zatem, że to miało największe przełożenie na rozczarowujący bilans 10 zwycięstw i aż 17 porażek w 34 meczach sezonu zasadniczego.

    Wiara Lecha może sobie po półfinale baraży pluć w brodę, że nie udało im się zakończyć sezonu w Pobiedziskach. Remis w starciu z Huraganem mógł kompletnie wszystko odwrócić.



    Źródło: https://sportowy-poznan.pl/pilka-nozna/cudu-nie-bylo-wiara-lecha-pozegnala-sie-z-iv-liga-po-dramatycznej-koncowce/w49zCAcsX3C8nr8tBiwb


comments powered by Disqus
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
    e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner.
    .