Informacje
- Liga Polska
- Victoria wreszcie rusza z miejsca
-
24.08.2026 Maciej Kałużny
Dopiero w piątej kolejce spotkań piłkarze Victorii wywalczyli komplet punktów w starciu z Kotwicą Kórnik. Mecz dla Wrześnian okazał się bardzo trudny, o zwycięstwo musieli walczyć do jego ostatniej sekundy.
Przed sobotnim pojedynkiem goście z Kórnika mieli jeden punkt na koncie, a gracze Victorii, ani jednego. W związku z tym presja osiągnięcia dobrego wyniku, zwłaszcza w obozie Wrześnian, była niesamowita. W pierwszej połowie widać było, że stawka meczu mocno usztywnia piłkarzy Victorii, w których poczynaniach było mnóstwo niecelnych podań i mało udanych akcji. Inicjatywa w początkowym fragmencie meczu należała do piłkarzy Kotwicy, którzy kilka razy zagrozili bramce Wrześnian. W 24. min piłka mocno uderzona z kilku metrów w kierunku bramki Victorii została zablokowana przez Patryka Pawłowskiego. Natomiast w 32. min futbolówka uderzona przez jednego z graczy gości z dystansu przeszła nieznacznie obok okienka bramki Wrześnian.
Piłkarze Victorii pierwsze godne odnotowania zagrożenie pod bramką Kotwicy stworzyli dopiero w 40. min. Najpierw gracz Kotwicy zablokował piłkę uderzoną przez Kamila Dałka z 16. metrów. Potem Jakub Giełda bliski był zaskoczenia bramkarza z Kórnika bezpośrednio po dośrodkowania piłki z rzutu rożnego. W 43. min piłka uderzona przez Giełdę z rzutu wolnego z 35. metrów przeszła nieznacznie obok słupka bramki Kotwicy.
Po przerwie na boisku nadal trwała bardzo wyrównana walka. W 55. min padł gol, który przesądził o losach zwycięstwa. Po podaniu Giełdy futbolówka uderzona przez Dałka z 22. metrów trafiła w samo okienko bramki Kotwicy. Minutę później po faulu Witolda Walkowiak goście mieli do wykonania rzut wolny tuż zza narożnika pola karnego. Zamiast bezpośredniego strzału zdecydowali się na dośrodkowanie i skończyło się dla nich na niczym. Atakujący piłkarze z Kórnika narażali się w dalszym fragmencie gry na kontry Victorii. Wynik meczu w 60. min mógł domknąć Kamil Kanior, który po wyjściu do kontry i ograniu obrońcy Kotwicy uderzył piłkę z 15. metrów, ale ta trafiła w słupek. Natomiast po strzale Giełdy z dystansu w 69. min golkiper Kotwicy wygarnął futbolówkę spod poprzeczki. Z kolei w 75. min bardzo składną akcję przeprowadzili goście. Ostatecznie piłka uderzona z kilku metrów przeszła nieznacznie obok słupka bramki Victorii. Chwilę po tym gracz Kotwicy uderzył futbolówkę z linii bocznej pola karnego, ale w tym momencie znakomitą obroną popisał się strzegący bramki Wrześnian Remigiusz Arcimowicz. W 79. min do definitywnego przesądzenia losów meczu ponownie mógł przyczynić się Kanior. Niestety po wyprowadzeniu kontry w sytuacji 2:1 z obrońcą nie zdołał podać piłki do wybiegającego na czystą pozycję kolegi. Od 85. min Wrześnianie musieli grać w osłabieniu. Za faul na zawodniku Kotwicy próbującym wyjść do kontry bezpośrednio czerwoną kartką ukarany został Marcel Węcławek. W związku z tym w ostatnich minutach meczu Wrześnianie znaleźli się w dość sporych opałach. Grając bez jednego zawodnika poradzili sobie jednak całkiem dobrze skutecznie broniąc wyniku do końca przedłużonego o 5. min meczu.
Victoria Września zagrała w składzie: Arcimowicz – Węcławek (85. czk), Bartkowski, Pawłowski – Goliński, Dałek, Giełda, Walkowiak – Górczak (80. Niklas), Lutostański (57. Kanior), Wełniak
III liga – gr. 2, Victoria Września – Kotwica Kórnik 1:0 (0:0)
Źródło: https://wrzesnia.info.pl/pl/13_sport/714_pilka-nozna/47668_victoria-wreszcie-rusza-z-miejsca.html
Facebook
-
2002 - 2026 JarderSport: Contact. Всі права захищені
e winner to marka zaufanego polskiego bukmachera z transparentnym regulaminem i szybką wypłatą wygranych. Zarejestruj się na e winner..
