JarderSport
  • Strona główna
  • Informacje
  • Rozgrywki
    • Rozgrywki
    • Sędziowie
    • Transfery
  • Związki
    • WZPN Poznań
  • Wokół piłki
    • Sparingi
    • Statystyki ligowe
    • Wielkopolski ranking
  • Serwis
    • Redakcja
    • Kontakt
    • Reklama
    • Współpraca
    • Uzupełnij dane
      • Dane klubu
      • Dane zawodnika
      • Dane trenera
      • Dane sędziego
  • Szukaj
Informacje
  • Liga Polska
  • Pogrom w Poznaniu. To była deklasacja
  • 19.10.2026 Maciej Kałużny
  • Nie miał litości Lech Poznań w meczu 11. kolejki PKO Ekstraklasy. Po ostatniej klęsce w Lidze Europy mistrz Polski zrehabilitował się pokonując Koronę Kielce 6:1.

    Piłkarze Lecha Poznań w PKO Ekstraklasie radzą sobie bardzo dobrze. Inaczej sytuacja wygląda w Lidze Europy, w której mistrz Polski doznał kolejnej klęski. Do starcia ligowego z Koroną Kielce Kolejorz przystąpił podrażniony.

    Zespół Nielsa Frederiksena mocno wszedł w mecz i już po sześciu minutach prowadził dwoma golami. W 4. z prawej strony podawał Pablo Rodriguez. Wprost pod nogi Patrika Walemarka, który z dziesięciu metrów trafił prawą nogą pod poprzeczkę. Dwie minuty później z prawej strony zagrywał Joel Pereiera, a do bramki Kielczan trafił Rodriguez.

    Po dwóch szybkich otrzymanych ciosach goście powoli zbierali się, zaczynali atakować. Wówczas otrzymali kolejny. Była 23. minuta, kiedy ponownie po zagraniu z prawej strony w polu karnym Korony doszło do zamieszania. Ostatecznie Rodriguez wycofał piętą, a Mikael Ishak w końcu mógł się cieszyć z gola.

    Chwilę później poważnie wyglądającego urazu szczęki doznał Ondrej Lingr. Czech prosto z murawy pojechał do szpitala, a jego zastępca Martin Remacle w końcówce 1. części mógł zdobyć gola dla Kielczan. W 41. minucie jego strzał z ok. 20 metrów odbił Mateusz Lis.

    Ostatnie słowo w 1. połowie należało do gospodarzy. W czwartej minucie doliczonego czasu Ishak zagrał do Rodrigueza, a ten w sytuacji sam na sam płaskim strzałem trafił do siatki.

    W przerwie w Koronie doszło do trzech zmian. Goście zaatakowali i powinni trafić rywala w 52. minucie. Mariusz Stępiński uderzał z dziesięciu metrów. Lis kapitalnie nogą odbił piłkę i uratował Lecha.

    Trzy minuty później trafił Lech. Rodriguez prostopadle zagrał do Ishaka, który w sytuacji sam na sam pokonał Xaviera Dziekońskiego. Tym razem po stracie gola szybko odpowiedziała Korona. Camilo Mena popisał się przepięknym uderzeniem z dystansu. Piłka wpadła niemal w samo okienko.

    Do końca spotkania Lech szanował siły. Kolejorz kilka razy zagroził Xavierowi Dziekońskiemu, ale swojego dorobku nie powiększył. Szans na zmniejszenie strat szukała Korona. W doliczonym czasie trafił mistrz Polski. Michał Gurgul w polu karnym zagrał do Yannicka Agnero, a ten strzałem z siedmiu metrów ustalił wynik gry.

    Lech Poznań - Korona Kielce 6:1 (4:0)

    1:0 - Patrik Walemark 4

    2:0 - Pablo Rodriguez 6

    3:0 - Mikael Ishak 23

    4:0 - Pablo Rodriguez 45+4

    5:0 - Mikael Ishak 55

    5:1 - Camilo Mena 57

    6:1 - Yannick Agnero 90+1

    Składy:

    Lech Poznań: Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Terry Yegbe (58 Hubert Janyszka), Michał Gurgul - Patrik Walemark (58 Daniel Hakans), Radosław Murawski (58 Gustav Berggren), Pablo Rodriguez (68 Filip Jagiełło), Antoni Kozubal, Luis Palma - Mikael Ishak (76 Yannick Agnero).

    Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Wiktor Długosz, Slobodan Rubezić, Ariel Mosór, Marcel Pięczek (46 Konrad Matuszewski) - Patrik Hellebrand, Ondrej Lingr (29 Martin Remacle), Kamil Jakubczyk (46 Simon Gustafson) - Camilo Mena, Mariusz Stępiński (62 Daniel Bąk), Michael Ameyaw (46 Morgan Fassbender).

    Żółte kartki: Murawski, Rodriguez (Lech) oraz Bąk, Rubezić, Fassbender (Korona).

    Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).

    Widzów: 37 407.

    Źródło: https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/1279418/podrazniony-lech-poznan-rozbil-korone-kielce


comments powered by Disqus
Oferta
Reklamuj sie na JarderSport
Facebook
"; ?>
  • 2002 - 2026 JarderSport: Kontakt.